List do Jadwigi Baszak Rucińskiej !
Motto: "Zygmuncie, Ty walczysz o miłość Kobiety, którą bardzo kochasz,
ja walczę o życie... niestety". - Jadwig Baszak Rucińska.
__________________
Jest mi niezmiernie przykro Jadwigo. Nie umiem się w takiej sytuacji zachować. Mogę tylko powiedzieć to: Jako poeta współczuję ci. Ale walcz, walcz Jadwigo, Ziemia jest w stanie cię udźwignąć a ja będę pisał dla ciebie wiersze.
Podejrzewam że ten zabójca Rak odbiera ci powoli to życie.
Modlić się będę od tej pory za ciebie!
Chociaż wspomnę Bogu o imieniu Jahwe, żeby był przy tobie tak jak i ja przy tobie będę na tej odległości, która powinna sprzyjać.
Nie poddawaj się... Mów do tego zabójcy że go się nie boisz. Może to niezgrabnie brzmi, ale powiedz mu to: Daj mi jeszcze żyć! Daj choć te kilka lat, bym się nacieszyła w tym odbiorze skromnego życia.
Jadwigo, jestem przy tobie, i życzę ci pozytywnych zmian.
Czasem człowiek już widzi zupełnie co innego, choćby ptaka na niebie który jest twoim Znakiem...
Całuję twe ręce niewiasto, moja Czytelniczko!
Zygmunt
29 Stycznia 2014 r.
___________________________________Szkice...
Zdawałoby się że wiersz napisać to jak przeskoczyć kałużę. Jednak zawsze powtarzam innym twórcom którzy wdepnęli na niebezpieczną ścieżynę, że można się samoczynnie załamać lub osiągnąć artystyczny sukces.
Poezja to nie spacerek w parku, to łamanie piór i włosów, by wiersz nabrał kolorytu i żeby się czasem sam ze sobą nie kłócił.
Ja jako autor sporo napisanych i drukowanych wierszy w prasie i w radiu mam tę (zieloną granicę) za sobą - przeszedłem bez paszportu, lat pisania robi swoje i doświadczenia z życia. Gdyby to życie ułożyłoby się tak że księżyc byłby słońcem a słońce księżycem, to pewnie rzuciłbym tę "literackość" w pizdu od zaraz! Ale jest inaczej. Poezja dla mnie od lat jest najwierniejszą towarzyszką życia.
Bo podobno - kobieta się mnie boi...
Ostatnio powiedziała mi, iż jestem "wariatem"!
Tak, tak - trzeba uważać na to ich z założenia piękno, (co pięknem dla mnie one nie są)... Ja w Poezji "piękno" widzę odwrotnie, w brzydocie, a potem pisząc utwór zamieniam słowami że są piękniejsze od tych zdawałoby się..., pięknych!
Zygmunt Jan Prusiński - Sowiński
Ustka. 29 Stycznia 2014 r.
Środa 11:30



Komentarze
Pokaż komentarze