DESZCZOWA PANIENKA - część pierwsza
Zygmunt Jan Prusiński
TYLE DNI BEZ SŁOWA
Urlop ci się kończy
a mróz ścina po twarzy
ostrym górskim wiatrem.
I u mnie nad morzem
mróz tańczy jakby za dużo
wypił bimbru z moich zapasów.
Jestem gościny dla wiatru
jak onegdaj dla Barry White'a
- mój ulubiony wykonawca.
Wiesz ile piosenek zaśpiewał
o naszej w poezji miłości?
Tyle dni bez słowa - słyszę
"You are the first, my last,
my everything"... i czuję się lepiej.
28.1.2012 - Ustka
Sobota 22:19


Komentarze
Pokaż komentarze