Zygmunt Jan Prusiński
A NA TEJ TRAWIE...
Trawy posłuchać...
Zapraszam w to miejsce.
Myśl zaczepiona o krawędź
czyjejś własności.
Filozoficznie brzmi ładnie -
kobieta z poetą ukryta w trawie.
Mój niespokojny nurt słów
maluje cię inaczej...
Staram się stworzyć erotyk
przy zachodzącym słońcu.
Jeśli nawet odejdzie -
w tobie słońce zostanie.
18.12.2011 - Ustka
Niedziela 20:06
Wiersz z książki "Jabłonie w erotykach niepowszechnych"



Komentarze
Pokaż komentarze