Zygmunt Jan Prusiński
OWOCE DAWNO POSPADAŁY Z DRZEW
Mamie – Krystynie Kurlandzie
Jutro (Niepodległe Państwo); to tak z kalendarza:
11 Listopada – zawsze szumi wiatr historii.
Jesteśmy na uboczu – nie w środku orzecha,
by słyszeć jak rośnie życie dla nas i rodzin.
W nagrodę mamy kolorowe baloniki i lizaki –
by słodycz przyjąć z namaszczeniem dotyku.
Jutro kamienie przemówią – drzewa lżejsze
bez owoców, takowy szum potoku w górach
i śpiewne hymny wodorostów w stawach.
I trochę miłości biednej kobiety na prowincji –
dla której droga do kościoła jest bramą szczęścia.
MIGOTLIWY ODDŹWIĘK ŚWIATŁA
Córce – Amelii Prusińskiej
Na południu Niemiec, dzień zwykły – emigracja
przysiadła cichą szyszką. Listopad we mgle,
jest o czymś porozmawiać, choćby o samotności.
Jutro naród obudzi się do czynu – troszeczkę
pośpiewa jak kolędą przy sośnie. Spoci się
refren pisany dwieście lat temu, we Włoszech.
Wtorek odświętny z uśmiechem cienia w kącie.
Trawy nie wyprostują się na baczność, trochę
zmęczone dotykają brzegu rzeki – jakby chciały
porwać swój czas i gdzieś na stronach bajek
zasnąć, po prostu zasnąć od majaczenia światła.
10.11.2008 – Ustka
A TAM ZA HORYZONTEM BIAŁO
Synowi – Marcinowi Prusińskiemu
Rocznice przychodzą często. Otaczają nas
wodne wodorosty. Żołędzie wiewiórki zbierają,
zbiera się rytm marsza, a stary ułan na zdjęciu
odświętnie ubrany, uczy się strof poematu.
W Krakowie będzie świeciło słońce; trębacz
nie spóźni się na wieży w cztery strony świata,
odegrać hejnału. Polska jest malowana żółtym
kolorem, ten kolor lubił Vincent van Gogh,
ile żółtych słoneczników namalował –
Dzisiaj założę mundur dziadka, może zdążę
przywołać tamte imiona w obronie Polski.
FRYDERYK SZOPEN I TRZY MEDALE
Synowi – Konradowi Prusińskiemu
Niech każdy pamięta o fladze. Ustka otwarta,
a goście śpiewają o legendarnym wodzu.
Mewy na dachach, każda z osobna trenuje krzyk,
nie brzmi mile dla ucha. Ale to nic, osty zwinięte
jakby ze wstydu zbrązowiały, a bieda naciera,
to widać po smutnych twarzach kobiet. Szopen
pośród wybranych drzew układa nuty szare,
a Konrad może przyniesie czwarty medal
za zwycięstwo na stadionie. – Opowiem mu
o Marszałku Piłsudskim, jak na Kasztance
wiele zwycięstw w Europie zaznaczył…
11.11.2008 - Ustka




Komentarze
Pokaż komentarze