Zygmunt Jan Prusiński
22 LIPCA, STAĆ NA BACZNOŚĆ !
To było komunistyczne świętowanie.
Marszałkowie z biczami ku ludowi…,
ile nachlali się wódy a ile golonek
rumianych zeżarli – no ile chłopie!
Roztańczone dziewczyny z goździkami,
a kawalerowie tupali na dechach obcasami.
Tratatata, huśtahuśta, tratatata - jak tokarka
w fabryce z gwoździami, dla Moskwy.
Dziś kawalerowie są starcami, a tamte
dziewczyny z inną urodą patrzą z okna
na rosy łezkę, ach było się z towarzyszami –
w „Zielonym Raju” ptaszki już nie śpiewają.
22.07.2008 - Ustka




Komentarze
Pokaż komentarze