autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
36
BLOG

Jest Prusiński lirykiem wiernym swoim ideałom

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Aleksander Szumański


BEZPIECZNIE PRZED CIENIEM




/ Wybór wierszy zmęczonych /



JEST PRUSIŃSKI LIRYKIEM WIERNYM SWOIM IDEAŁOM.


W POEZJI Prusińskiego czai się smutek, aby nagle wybuchnąć radością, nic to, że w innym wymiarze. Jest i miłość w tej poezji, a że ukryta w wiośnie i innych porach roku to tym bardziej intrygujące.

W miłości przywiązany jest Poeta do Matki i do Ojczyzny. Tak oto pisze: „…dedykuję mojej Kochanej Mamie Krystynie Kurlandzie /Sowińskiej/, która 17 czerwca 2009 roku skończyła 81 lat… i jeszcze czynnie zawodowo pracuje… Wypada o Niej napisać to. Bo ratowała żołnierzy, oddając krew (O)… W pierwszym Polowym Szpitalu Wojskowym służyła jako sanitariuszka. Moja Mama była wolno–najemna jako ochotnik (Marzec 1944 - Maj 1945) w czasie II wojny światowej”.

W tym miejscu wyrażam opinię: - mając taką Mamę hołduje się znanym wartościom narodowym i ich tożsamości, przekładając to w poezji.

Jako motto swojego tomiku poeta posłużył się wierszem Anny Nowackiej „Donoszę na siebie do lustra”. Przejmujący to utwór, a warte podkreślenia, iż napisany przez osobę młodą / fotka w załączniku /. Poeta w „Artyzmie w krajobrazie poezji” tak oto pisze: „…rwą mną nie tylko wiatry, ale też historyczne dzieje…, …bo wiersz jest jak sygnał, minuta do końca…., niech krwawi piórem poety wiersz życia…, wiersz kamienną pamięcią za dnia i nocy…, słowa zostaną nie obalone…, bo są krwiste, bo są mocne…” „Poeto ze Lwowa”w ciągłej pamięci Zbigniewowi Herbertowi, oraz „Chyba zapomniano o Poecie” to wyraz troski Prusińskiego o pamięć narodową, tak jak smutek w „Elegii poetyckiej dla Jerzego” i wspomnienia o Marii Konopnickiej, Jacku Malczewskim.

Poeta pisze w PS. do utworu „13 Grudnia 2008 rok”: „Pomódlmy się za Polskę, za Ofiary, za odebranie nam nadziei na lepsze jutro. Dzisiaj mija 27 lat Wojny z Narodem. - Cóż to była za miłość „władzy” do ludu…?” Wiersze „Bezpiecznie przed cieniem i za cieniem” wnoszą ciepło, serdeczność, niejednokrotnie wywołują wzruszenie, dzięki głębokiej refleksji płynącej ze strof, a równocześnie w prostocie formy, jakże istotnej dla pozyskania czytelników.


30 października 2009


To jest moje gościnne motto książki - wiersz Anny Nowackiej


* * *


Anna Nowacka


DONOSZĘ NA SIEBIE DO LUSTRA


Tkwią we mnie ciała obce, rozległe jak opustoszałe dworce,
obliczone peronami ulic. Nie wychodzę z domu, wszędzie
jest niebezpiecznie, nawet w łazience. Pod dłonią
ostrzą się przedmioty, ściana przejmuje szeptem rur,
przesłuchuje mnie woda, donoszę na siebie do lustra.

Ciało z napięciem tłumaczy coś cyrklem żebra, lewa
ręka objaśnia siebie, genealogia światła pozostaje w cieniu.

Najpewniej czuję się na tyłach miasta, wycofana ścieżką,
nocą zmieniam optykę na ciemną, w skamieniałościach
stwierdzono braki rozwiązań, sufit waży czterysta ton,
zamknięte drzwi donoszą skrobanie zwierząt.

Martwi mnie rozkład, pociągi odeszły przedwcześnie
jak wody płodowe, a przecież mieliśmy się dzisiaj narodzić.
W innym miejscu, na innym brzegu.



Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura