W OGRODZIE NORWIDA
- część pierwsza...
Zygmunt Jan Prusiński
ROZCZULONE WRZECIONA UCZUĆ
Ewie Prusińskiej - Kolasińskiej
Zapłakałem przy niej -
wiecie jak płacze poeta?
Jest wryta we mnie
a ile korzeni wyrosło.
Dla niej stałem się drzewem
ona jest tym głównym korzeniem.
Celebruje dotknięcia ważne
rosnę i rosnę w jej objęciach.
A szmaragdowe morze
za oknem śpiewa niczym w maju.
Rozpryskują się fale o brzeg
akurat spoglądam tam gdzie stała
na torach przy moście.
Wystarczy że spojrzę
i już jest przy mnie gotowa
by złożyć pocałunek na ustach -
tych pocałunków będzie tysiące
nie tylko na wydmach
nie tylko na polach.
Rysujcie nas z nieba -
to jest (miłość tysiąclecia)!
9.12.2013 - Ustka
Poniedziałek 13:30
JAK ZAPOMNIEĆ ŻE COŚ BYŁO ?
Nie wiem - jestem w rozsypce
nie wiem czy w ogóle coś było?
To zagadka życia jest hasłem
kiedy kładę się spać
i kiedy rano wstaję.
Grudniowa opowieść płonie
usuwa się mgła myśli
ciepleje łuk na zakręcie...
Dokąd mam się udać -
wystygły wszystkie plany
taki byłem szczęśliwy pisząc
wiersze radości dla kobiety
jakby z innej bajki...
Nie wiedziałem że to bajka
o miłości startej o kamień -
wiatry przychodzą i odchodzą
mam tylko morze a nie mam
statku by w dal wypłynąć
obojętnie w jaką stronę.
4.12.2013 - Ustka
Środa 9:27
NA KOŃCU NUTY...
Syn Konrad śpiewa
słucham go muzycznie
i piszę wiersz codzienny
na dzień dobry tobie.
Czy możesz go spamiętać
na pamięć recytować
w ulubionym miejscu
rysując moją twarz ?
Jesteśmy w sobie
ty we mnie ja w tobie -
to rzadka miłość
podparta wiarą - tak?
Wiersz to jak spowiedź -
to jak grająca mandolina
na rosie o świcie budzi nas.
4.12.2013 - Ustka
Środa 20:51




Komentarze
Pokaż komentarze