Zygmunt Jan Prusiński
OGRÓD ALMEDA I KSIĘŻNICZKA Z MALAGI
Motto: w nadgarstkach siła ekspresji
w stopach ogień Malagi
otwarte okna, nikt nie śpi
posyłam ci uśmiech oczami
niech nikt nam nie przeszkadza...
(Mar Canela)
Powabne myśli w powabnej kobiecie.
Nawet ulice są powabne,
gdy idziesz po nich Mar
obecna dla mnie.
Wczoraj czytałem biografię
o Włodzimierzu Szostkiewiczu.
Mój dawny kolega - muzyk ze Świdra,
skomponował do słów poety muzykę.
Heniek Alber - Serafinowicz rozsławił
wiersz „Zaproście mnie do stołu”.
Nigdy się oni nie spotkali,
poeta popełnił samobójstwo.
Który z kolei...
A co z nami we współczesności.
Wygina się drogowskaz na drodze,
pająki cierpliwe czekają na muchy.
Liże czas drogę...
Nie wiem czy zrozumiesz ten wiersz.
Wczoraj pożegnałem na cmentarzu
też poetę Jurka Izdebskiego.
Pewnie i na mnie czas ku odejściom,
nic nie zostawię tylko wiersze.
Powabne myśli w powabnej kobiecie.
Nawet ulice są powabne,
gdy idziesz po nich Mar
obecna dla mnie...
Mar Canela
LIŻE CZAS DROGĘ
Motto: Liże czas drogę...
Pewnie i na mnie czas ku odejściom,
Nic nie zostawię tylko wiersze.
(Zygmunt Jan Prusiński)
sprawiedliwie wszyscy
idziemy w jednym kierunku
wbrew potocznej opinii
życie nie jest krótkie –
setki miesięcy, tysiące dni
i nocy
rozpostartych w czasie
który nie istnieje
melancholią rozstań
dotyka nagła myśl –
i nas kiedyś odprowadzą
z tej strony – pożegnają
powędrujemy do źródeł
otuleni aksamitem
nieuchwytnej siły
po linii uśmiechu Boga
zapadniemy w błękit
punktualnie w chwili
już dawno uzgodnionej
kiedyś nawet wiersze
wrócą tam skąd przyszły




Komentarze
Pokaż komentarze