Zygmunt Jan Prusiński
W SWEJ NATURZE JESTEM DLA CIEBIE
Motto: „No dzisiaj to usiadłam w fotelu
i potrzebna reanimacja !
Przyjeżdżaj i ratuj mnie bo zejdę za wcześnie !
Usta – usta !!! ...Inaczej trup”!
Ewa Prusińska - Kolasińska
Wołasz mnie – przywołujesz
bym ratował istnienie kobiety
stworzonej dla poety.
Odgarniam obłoki nieba,
walczę z falami morza
drzewa oszukuję idąc
innymi drogami.
Rozśpiewany Romantyk.
Każdy mój ślad to wiersz,
to napisana książka.
Niepokój zostawiam pająkom.
Rycerski szlak do ramion,
które czekają uścisku
w twoich drzwiach.
Miłość z tobą to misja,
pokonuję złe wróżby z kart.
Tulę się do piersi.
A przydrożne kamienie
piszą Erotyki o rycerzu!
15.3.2012 - Ustka
Niedziela 10:30
TANGO W PAJĘCZYNIE UCIECH
Motto: „Świat snu za każdy raz budzi moje fascynacje...
We śnie nikt nie chwyta za głowę i nie woła to:
"Przecież nieprawdopodobne”! Ewa Prusińska - Kolasińska
Nie musimy iść tam – znam szczeliny,
gdzie ukryjemy się jak małe ptaszki.
Zaskoczymy drapieżny skok wichru,
co najwyżej twoja sukienka zatańczy.
Namiętne krzewy rodzą pąki -
zaczekamy na kwiaty.
Będziesz dla mnie ujmująca
w geście tysiąca pocałunków.
Musimy tam pójść – zostawić ślad,
w skalnych oddechach czas zapłodnić.
Wirujący obłok jak panienka
czarująca ręka – twoja ręka.
I tyle wystarczy do szczęścia -
spojrzenie oczami na siebie.
15.3.2012 - Ustka
Niedziela 9:28
W OGRODZIE CIĘ SPOTKAŁEM
Motto: „Zygmunt... nie zaglądaj ciągle
pod moją sukienkę. -
To grozi porażeniem elektrycznym”!
-Ewa Prusińska - Kolasińska
Jakby ukryta w cieniu słowa -
wyeksponowana drogimi kamieniami
mówisz do odchodzącego słońca:
„Kiedy przybędzie poeta”?
Recytujesz jego wiersze jabłoniom,
czekasz że jabłko spadnie
i poturla się do twych stóp.
Marzycielka w liściach...
Ogród zmienia twarz,
codziennie układa swe włosy
maluje dobranymi kolorami. -
Jest w tobie święto.
Oczekiwanie nut ma sens -
będziesz soczysta wołaniem.
Jak spragniona miłości,
jak wewnętrznie - potrzeba.
W ogrodzie cię spotkałem,
wszedłem między nogi
pocałowałem usta...
Jabłonie zaklaskały zazdrosne.
10.3.2012 - Ustka
Sobota 12:52
TANGO W OKNIE NA PODDASZU
Motto: „Wiem, że zwariowałeś,
ale ja będę czuwała - tak jak mówiłam”!
Ewa Prusińska - Kolasińska
Stół ze mną rozmawia,
dwa krzesła – jedno wolne
jakby przykucnęło grając ze mną w ciszę.
Postawiłem butelkę „Bażanta”,
nalewki tyle by myśleć o wierszu
i o twoich ukrytych skarbach.
Szeleści mi w uszach twój głos,
dobija się ktoś obcy –
pewnie zazdrośnik.
Przecina rzeczka łuk wstydliwy,
wciska się w sam środek myśli
- niedopowiedziana prawda -
że kocham rudą podlotkę.
Czy ja Ewo nie zwariowałem ?
Biorę gitarę i gram...
„Tango w oknie na poddaszu”.
9.3.2012 - Ustka
Piątek 14:32
WIEKOWE KORZENIA W NAS WRASTAJĄ
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Szukam cię pośród akacji
chcesz na zielono dzisiaj wyglądać,
sukienkę zieloną włożyć
spodobać się mnie na wieczór.
Rozbrzmiewa gdzieś wiejska ballada,
lubisz zapach nocy kiedy wracasz do domu,
by matkę i ojca w progu powitać.
Ganek gościnny się cieszy -
pies szczekaniem radość przekazuje,
wieś się otwiera jak noc.
Ale ty masz ukrytą nowinę
szukasz miejsca i czasu -
okradam twój cień niepewności,
dzielę się promieniami miłości.
Jesienne spojrzenie wybija rytm -
kikuty starych drzew wspominają młodość,
szeleści mój wiersz w twym sercu.
Okrążymy Katarzyno nieprzyjaciół
wystarczy przejść inną drogą,
wolę osty i akacje od ludzkich krzyków.
Wracaj do moich ramion -
zaśpiewam piosenkę napisaną dla ciebie.
29.10.2010 - Ustka
Piątek 19:21
W TEJ JESIENI ODPROWADZIŁEM CIEBIE
Tradycyjnie
po drodze kilka ujęć
bym miał cię przez chwilę na zdjęciach
zajrzał jakby do środka później
kiedy będziesz w innym miejscu
szukała mnie
i w tych rysunkach wspomnień
opisywała myślami dobre rzeczy
po jedenastu dniach pobytu.
Stajemy się stateczni
jakoby ważni w swoich wierszach
próbujemy ten smak miłości
poznawać bo zawsze jest inaczej
gdy wkraczam by uspokoić
twoje wnętrze na zapas i mieć
na własność te chwile.
Podziękowałaś przez telefon
nie wiem po co te słowa wypowiedziane
przecież kto ma się tobą opiekować
lepiej ode mnie w tajemnicy
poukładanej przy każdym pocałunku
zbierasz ten plon uścisku
namalowani w jesiennej oprawie
choć przyznasz że obecny październik
nie był taki jak ubiegły w Chlewiskach.
Listopadowy zarys przed nami
powrócisz nad morze by znowu opisywać
spacery tkliwe noszące ciekawość
choćby pierwszego wiatru który się zbliży
nieoczekiwanie przyjazny i zaprowadzi
sosnowymi ścieżkami poezji.
25.10.2016 - Ustka
Wtorek 03:17
Wiersze z książki "Sen jabłoni"
_________________
Cytat Margot Bene
"Odprowadziłeś mnie w tym jesiennym krajobrazie pełnym kolorów i uczucia, a także tego szczególnego niepokoju, który wkrada się przy każdym rozstaniu.
Zapamiętam urok dni, które niosły radość, a sprawiał to blask Twoich oczu, powiew wiatru a czasami i smutek chwili.
Wiersz (W tej jesieni odprowadziłem ciebie) cóż, jest po prostu i zwyczajnie fascynujący. Pięknie układają się strofy opisujące chwile minione, ale właśnie w tym i innych wierszach zatrzymane. Chciałoby się powiedzieć, niech trwają na przekór wszystkiemu i wszystkim.
Cóż może dać więcej radości jak nie Twoja poezja?
Dziękuję za nastroje, kolory i smaki, które w niej odnajduję, a które ciągle zaskakują oryginalnością przekazu".
28.10.2016 - 10:44




Komentarze
Pokaż komentarze