Zygmunt Jan Prusiński
WPADŁ DO MEGO SNU MÓJ PRZYJACIEL
Pamięci Andrzeja Pokropińskiego
Oczywiście jako duch
kilka godzin temu
nie trwało to dłużej jak kilka sekund.
Co chcesz Andrzeju
nie piję w ogóle jak to było wtedy
kiedy byliśmy śpiewakami żeby głos rozgrzać
a o dziewczynach trzeba zapomnieć.
Ale jest za to pustka
określam się jako waleczny wojownik
ale nie wierz - żartuję.
A co po tamtej stronie
na pewno zjawię się przyjdzie czas
może poczekasz na mnie przy rzece
tam gdzie łowiliśmy okonie i leszcze.
16.12.2022 – Ustka
Piątek 12:47
Wiersz z książki "Skrzydlaty blues"



Komentarze
Pokaż komentarze