autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
24
BLOG

Rozumiem ból poety

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


Duch Rilkego i nowy wiersz

Zaduszki minęły bez echa. W nocy
Rilke obudził mnie swoją dramatyczną
liryką. Wczoraj nawet nie byłem
na cmentarzu - choć w obcych stronach.
Zląkłem się pogody.
Zresztą Łodzi nie da się pokochać.
Dziwne to miasto. Poeci narzekają
0 ich zapomnieniu za życia, a cóż
dopiero po śmierci. - Rozumiem ból
poety, bo sam jestem samotnikiem
niechcianym. Teraz (inni) wzięli się
za układanie nowego Państwa, a spieszą
się - jakby mieli od Boga dostać
w nagrodę, pomnik!
Swąd wypalonych dusz czuję
1 nieporadność względną - choć
wklęsłą, z nieporadnym krokiem
niemowlęcym. Jedyny mój udział
w tej narodowej żałobie, że mogę
napisać wiersz.


2.11.98.




Zygmunt Jan Prusiński


Szlachetny ptak milczenia

Pamięci Leszka Bakuły


Jego palce mówiły o biedzie.
- Szlachetny ptak milczenia
porósł w pajęczynie - sam
będąc żeglarzem myśli...
Papieros potrafił palić
do samego końca - takiego
końca, że brązowiały te palce
nawet wtedy, kiedy w geście
rozłożonym ze szczęścia
opowiadał o poezji.
To jedno trzymało go przy życiu,
że kiedy odejdzie - wróci do Niej!


6.10.97.



Zygmunt Jan Prusiński


Lubię cię obłoku

„Jakby chciał wstrzymać ją wagą winogron
Przygnieść świeczników drogocennym światłem"
- Stanisław Grochowiak


Lubię cię obłoku
kiedy patrzysz na mnie
pośród alej cichych, że nie tylko
kroki moje chodnik słyszy powracającego
do domu z godzin pracy.
Światło słoneczników
pali się w środku - optymizm krąży
na skrzydełkach ćmy, a ja jak ten
wojownik wżeram się w soczysty
smak winogron.
Nie tak daleko
od okna pokoju sosna zawiesza
swój cień o ścianę - myślę
o poezji zapomnianej,
o takim poecie - Grochowiaku.
Czemu ten nowy świat
nie chce poetów, szlachetnych
drogowskazów bez rdzy - wybiegamy
naprzeciw hałasom, które
nie mają nic a nic - z muzyki.


30.08.96.

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura