Ewa Prusińska - Kolasińska
Ewa Prusińska - Kolasińska
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
18
BLOG

Nurt rwących myśli

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Ewa Prusińska - Kolasińska


NURT RWĄCYCH MYŚLI


Motto: "I niech zostanie ślad po nas święty,
na absolutnych zawiasach, u szczytu
krzyczącego orła - który pilnuje
naszych wzgórz miłości" - Zygmunt Prusiński

Czeszę słowa grzebykiem słońca
we włosy wpinam chwile ulotne
biodra oplata opaska zmysłów
prądów burzących spokój myśli
osobliwego jeziora pragnień...

Wypuść wiersze i zobacz...

W ręce trzymam gałązkę oliwną
zasadzę ją w parku Wolności...

Nakarm ptaki przydrożne
i kanarka w klatce co treli
smutną piosenkę o miłości

Uwolnij...

Noce na oceanach zwątpień
przeszłości zabalsamowanej -
zamień na plantację
żyznej krainy...

Odyseuszu gdy dojdziesz do Itaki
spod twojej dłoni szare drzewko tryśnie...

2012-12-07




Twój komentarz:


RECENZJA PISANA W RAJU


- część druga -


Wiersz Ewy Prusińskiej - Kolasińskiej "Nurt rwących myśli" jest istnym wybuchem namiętności autorki do zdarzeń gdzie tak poetycko powstała wędrówka mężczyzny do ukochanej kobiety. Narracja o tym mówi, kiedy autorka pisze:

"Uwolnij...

Noce na oceanach zwątpień
przeszłości zabalsamowanej -
zamień na plantację
żyznej krainy..."

Ów ten co wraca, co mija po drodze ludzi i światy, ale on wie że nie może się zatrzymać na dłużej, bo tam daleko czeka na niego wierna kobieta - która wiersze pisze takie, by zaspokoić tę fizyczną potrzebę zamieniając ją w duchowość. Kobieta jest pewna że dotrzyma przysięgi, bo jemu dała słowo. Więc jest silna w postanowieniu. Przyrzekła że do powrotu ukochanego książkę napisze.

Wręcz grzmi jak niebo w starciu z nawałnicą: "zamień na plantację", tak, to jest ta prośba, żeby nie czynić wojen tylko ziemię tworzyć w poezji jako dar narodzin. Bo ziemia chce dać ludziom życie... Bo Poezja jest życiem dla milionów istnień! Ziarno to poezja. Chleb to poezja.

Sama nie jest bierna i ukryta. Poetka pisze:

"W ręce trzymam gałązkę oliwną
zasadzę ją w parku Wolności..."

- Czy to nie jest wzruszające? Kobieta z oliwną gałązką, wiecznie zieloną, silną w swym postanowieniu że będzie zawsze zielona jak zielone oczy autorki!

Każe wręcz do swojego ukochanego: "Wypuść wiersze i zobacz..." Tak, bo niech te wiersze służą ludziom jak to ziarno, jak ten chleb. I dalej:

"Nakarm ptaki przydrożne
i kanarka w klatce co treli
smutną piosenkę o miłości"

Miłość, wiecznie ożywiający strumień pośród niepewności, jaka jest i czy nie jest podatna na czyhające zło zdrad w czarnym świecie zaniedbań o tym, że ta Miłość tylko wówczas ma prawo istnienia kiedy obydwoje oddzieleni od siebie wierzą, że dotrwają do zakończenia by się spotkać z powrotem i już zostać w sobie namiętni i nareszcie spełnieni w swoich dłoniach, w swoich ramionach, w swoich ustach...

A przecież na początku rozstania, napisała poetka:

"Czeszę słowa grzebykiem słońca
we włosy wpinam chwile ulotne
biodra oplata opaska zmysłów
prądów burzących spokój myśli
osobliwego jeziora pragnień..."

Czy to nie jest wyznanie do ukochanego ? Codziennie przed lustrem szykuje się by powitać zagubionego męża stanu, który gdzieś skręcił w inną zupełnie drogę - może była noc tak ciemna że pomylił strony. A zresztą można na różny sposób to interpretować.

Ważne że optymistycznie autorka kończy wiersz propozycją:

"Odyseuszu gdy dojdziesz do Itaki
spod twojej dłoni szare drzewko tryśnie..."

I tryśnie, bo taka jest modlitwa, bo taka jest pieśń, bo taka jest prośba kobiety pod drzewem oliwkowym gdzie spędza swój czas by napisać książkę o oliwkowych oczach u wiernej do przesady niewiasty...



Zygmunt Jan Prusiński

Ustka. 7 Grudnia 2012
Piątek 20:50

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura