Zygmunt Jan Prusiński
WIERSZE Z KSIĄŻKI SKRZYDLATY BLUES – część II
Dział: Kultura Temat: Literatura i Historia
JA TAKĄ CISZĘ LUBIĘ
Nowy Rok minął spokojnie
jakby się wstydził że musiał
nadejść – nie było już kolizji
nie było też przemówień.
Jest taki cykl człowieka to
obserwowanie to jest nauka
trafnie obserwować człowieka
kochanego – umiemy się jedynie
starzec (i to jest podobno boskie)!
Cieszy mnie gdzie się znajduję
że mam przyjaciela balkonową
przystań – na balkonie piję poranną
kawę – palę papierosy i piszę wiersze
i jestem z tego dumny że nie tracę
dnia a myśli płyną jak rzeka Brda
skupiona jak milczenie.
Z obserwacji biorę ciszę nawarstwiam
się nią należycie tylko zawsze spóźniam
się na czyjąś śmierć – straciłem już
wielu przyjaciół.
I tak muzykuję z poezją kokietuję
ją a Margot śpi osobno – wiem
że naga czeka w drugim pokoju.
02.01.2023 – Bydgoszcz
Poniedziałek 9:00
Zygmunt Jan Prusiński
SCHODAMI MIŁOŚCI WRACAŁEM SAM
Motto: “A jeśli będziemy chcieli oboje
to pokonamy przeszkody
żeby dopłynąć do Itaki”. – Jolanta Bednarz
Pająki ze mną zaprzyjaźnione
nie rozumiem tej odmiany
piszę na murze twe imię
też nie wiem dlaczego.
Ktoś w mrowisku kijem grzebie
adrenalina z grzebienia nerwowego
jak bukiet zwiędłych kwiatów –
mgła zasłania nieporozumienia.
Idę schodami miłości sam
nie oglądam się do tyłu
wredne gawrony skrzeczą
zrobiłem im brzydkie zdjęcie.
Wracam ulicą Kościelną –
obok mijam twój dom
Nowa Ruda – smutna.
Spojrzałem w okna –
odebrałem ciszę stamtąd…
17.2.2013 – Ustka
Niedziela 13:34
Wiersz z książki “Poetyckie tango”
Zygmunt Jan Prusiński
MAKIJAŻ ZIMOWYCH RZEK
Spragniona by żyć…
Jak jastrząb drapieżna
broni uczucie
ułożona w sypialni.
Czeka jak piosenka
luźna jak firanka
drga gałązką akacji.
Znam ją tak dobrze.
Podchodzę do niej
wydeptaną ścieżką. –
A zimowe rzeki
zmieniają makijaż
za oknem.
31.1.2013 – Ustka
Czwartek 17:55
Wiersz z książki “Poetyckie tango”
Zygmunt Jan Prusiński
WIELOZNACZNOŚĆ NA POZIOMIE UCZUĆ
Wczorajszy dzień zatrzymał dźwięk
pośród innych dźwięków,
ale ten był szczególny
bo moralny.
Stopiła się mgła w całości
wytworna pani
zadźwięczała w jabłoniach
iście wolna jak przestrzeń.
I stary rozdział skruszył
oswojone kąty,
namacalna etiuda wyszła
spod ludzkich parasoli.
I była przełęcz roztańczona
w Kotlinie Kłodzkiej,
sadziłaś w trawie namacalny
dzień narodzin.
Bo dzisiaj jesteś inna
zupełnie jakbyś powstała
z rajskiej jabłoni
a przy tobie grajek – poeta.
30.1.2013 – Ustka
Środa 7:27
Wiersz z książki “Poetyckie tango”
Zygmunt Jan Prusiński
MIASTO DO KTÓREGO PRZYSZŁAŚ…
Motto: “chciałam wtopić się w ten klimat,
a tu o lesie – Twój ulubiony od lat temat”
– Jolanta Bednarz
Miasto jest takie same tylko ty się zmieniłaś
miasto jest po to by z nim zatańczyć
w nocy na rynku – więc tańczysz.
Twoja Nowa Ruda pamięta cię
i te uliczki po których szłaś młoda
z energią swoistych promieni.
Egzamin teraz zdaję pisząc wiersze
o szczegółach i drobnych rzeczach
choćby o kijankach w sadzawce.
Oswajam się z nowym czasem
kiedy ty dorosła i ja dorosły
łączymy poszczególne więzy
a tory zarosły trawą –
prowadzą donikąd.
I po kopalniach została rdza
spiętrza się górnolotna nuta
tam ptaki mieszkają
oswajają się pajęczyny –
jedyna ozdoba na parapetach.
Czy na chwilę nie zechciałabyś
wejść do lasu ze mną –
pozdrowić ciszę naszą ciszą?
20.2.2013 – Ustka
Środa 13:29
Wiersz z książki “Poetyckie tango”
Zygmunt Jan Prusiński
ŚWIAT W TWYCH RĘKACH
Motto: “Dołączę się do tych wierszy!
To hektar wyrwany z mojego życiorysu,
bajkowych lat”. – Jolanta Bednarz
Dołącz do mnie akurat tam stoję
i patrzę na te okna – może
zauważysz mnie na rynku.
Twoje trzecie piętro – zwinna
jak wiatr po schodach biegłaś
z warkoczem blondynki
i w szkolnym fartuszku.
To nas zbliżało choć tyle lat
minęło później – zwinna
łapałaś czas w swych rękach
by te ręce kiedyś położyć
na moim ramieniu z uśmiechem.
Kotłowała się zachęta wieczorem
ubierałaś krótkie spódnice
by wabić mnie nogami –
i jakbym z ukrycia spoglądał
że się zbliżasz – otwarta…
Czy potrafimy chwile zebrać
Nowa Ruda pamięta –
ekscentryczna i ponętna
światło się kładło na chodniku
by ci stopy dotknąć…
A ja w gąszczu zieleni
rosłem twym urokiem
jak góra na uboczu
z ptakami – z ptakami.
11.1.2013 – Ustka
Piątek 20:16
Wiersz z książki “Poetyckie tango”
Zygmunt Jan Prusiński
BYDGOSZCZ PRZEDE MNĄ
Słoneczny piątek za szybą
składam mojej dobrej dziewczynie
wszystkiego co jej służy w życiu
to ona jest nagrodą dla mnie
że jej uczucie nie słabnie jest
całym skrzydlatym widmem –
unosi się w moich oczach
stabilizuje artystyczność i taniec.
Wczoraj śpiewaliśmy razem
to piękny widok że jest taka w nas
miłość – delikatna amplituda
dlatego przed przyjściem do jej
domu zakupiłem 13 róż koloru
żółtego niech płonie to uczucie
względem szacunku.
Wymiana prezentów i ta zupa
fasolowa – dawno nie jadłem zupy
że też to cieszy człowieka
a Margot jak łabędzica płynęła
w moim wierszu – dotykała moich
rąk całowała mnie jakbym zasłużył
nie tylko w pierwszych strofach poezji.
31.12.2022 – Bydgoszcz
Sobota 04:37




Komentarze
Pokaż komentarze