autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
24
BLOG

Moja francuska pani

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


CAŁOWAĆ, CAŁOWAĆ, CAŁOWAĆ...


Justynie Leśnej


Nie widzę twarzy.
Mogę zawsze zgadywać, czyja to jest twarz?
Justyny, ale ona stoi tyłem do mnie.

Jej szyja, ramię i plecy -
dla mnie to wszystko boskie!

Dlatego całować, całować, całować...
aż pękną skały w niej.

Justyna zresztą nie jest zimną kobietą,
wystarczy że pomacham na odległość ręką,
i coś się jej dziwnego ale szlachetnego dzieje.

Mówiłem że Justyna jest prawdziwą kobietą!?


18.05.2010 - Ustka
Godzina 9:08

Wiersz z książki "Las kobiet"
    


Zygmunt Jan Prusiński


MOJA FRANCUSKA PANI


Jolancie Wiercigroch


Moja francuska pani,
pojadę z tobą do Francji
skosztować francuskiego wina.
I od tej pory będę winny ci
powiedzieć, że kocham panią.

Pójdziemy na Wyspę Świętego Ludwika.
Tam kiedyś byłem w polskiej księgarni,
zakupiłem tomik wierszy Herberta.
Zapewne Zbigniew się ucieszył z tego.

Może przeczytam ci kilka jego strof
o zniewolonym kraju w środku Europy.
Wciąż wyglądający kraj jak pajac na scenie,
to nic moja francuska pani, tyle się dzieje
że nikt nie pamięta – rozpruta spowiedź…

Na pewno jeszcze gdzieś pójdziemy,
może na tańce przy akordeonach.
Niech Paryż bawi się z nami do wieczora
tango francuskie ma kolor biało-czarny,
a ty mnie uwodź bym nie zapomniał!

Moja francuska pani zechciej usiąść,
posłuchaj jak Sekwana płynie. –
Pokocham w hotelu twoje mokre ciało,
może zajdziesz akurat ze mną w ciążę,
wiesz jak kocham dzieci – Jolanto!


6.12.2010 – Ustka
Poniedziałek 20:12

Wiersz z książki “Pasja i pasjanse”


Zygmunt Jan Prusiński


PATRZĘ NA GÓRY STOŁOWE

Motto: Żywa jesteś w moich wierszach
wciąż uśmiechasz się do mnie…

Osamotnienie
jestem życiowo przyzwyczajony
to moja wierna towarzyszka.

Patrzę na Góry Stołowe
zasiewam w miejscach wolnych
pośród chmur
smak czekolady z twoich ust.

Przygotowuję wieczór
gościć będę samotnych –
luty ospały i szary
chciałbym cię ujrzeć w sukience.


17.2.2013 – Ustka
Niedziela 15:20

Wiersz z książki “Poetyckie tango”



Zygmunt Jan Prusiński


ZWIASTOWANIE W CIEMNYM KĄCIE


Motto: “Żeby napisać wiersz
trzeba czasem wejść
wysoko na drabinę
opartą o słońce” – Małgorzata Hillar

Idź, po prostu idź,
weź tylko zeszyt i pióro
bo tyle jeszcze wierszy czeka.

Zastosuj rytm w głębi,
ciemności bez luster
ale i tak cię widzę
na końcu drogi.

Odnoszę się z szacunkiem,
oglądam twe nogi
takie są mocne w podróży.

Kocham nie tylko stopy
kocham twój stanik i majtki,
cały alfabet ciała…

I nie ukrywam tego przed świtem
rozpisuję się w każdej kropli,
która jest ci potrzebna

by iść drogą do końca,
gdzie ja czekam…


11.2.2013 – Ustka
Poniedziałek 12:43

Wiersz z książki “Poetyckie tango”



Zygmunt Jan Prusiński


TE DNI TE NOCE W PIERŚCIENIU


Motto: “W porze topnienia śniegów
zamieniam słowa –
nasączone miodem i kroplą piołunu
na modlitwę o złoty deszcz z nieba”
– Jolanta Bednarz

By nie zgasła gwiazda
muszę pisać ukryty
pod wierzbami.

Rozlewiska puchną
ociera się sława
o krzyk kobiety.

Masuję natenczas
eksponaty wryte
w skalnej pieśni.

Deszczowa Panienka
na mojej fotografii
mruga oczami…

To daleka podróż
a cisza swoje robi
za krzywym płotem.

Więc śpiewajmy psalmy
by płomień roztrzaskał
martwe zmysły echa.


15.2.2013 – Ustka
Piątek 11:03

Wiersz z książki “Poetyckie tango”



Zygmunt Jan Prusiński


MAGNOLIA


Oddychasz blisko
moje drogi też oddychają
mój cały krajobraz
jest z tobą związany
oddechem magnolii.

Jesteś ważna w książce
kwitniesz pocałunkami
a o zmierzchu oczy się świecą
i księżyc ma podziw –
wchłania zapach.

Magnolia mnie uspakaja
piszę do niej – do ciebie
erotyki z nocy posłania
rodzinnie łączymy
bezszelestny spokój.

– Czujesz mnie Magnolio?

O miłości piszę
bo czekacie obydwie
na poranną kąpiel wiersza.


13.2.2013 – Ustka
Środa 19:28

Wiersz z książki “Poetyckie tango”



Zygmunt Jan Prusiński


URWISKO I GAWRONY


Rozumiem język polski
nie rozumiem ludzi.
Układam krzak wedle wysokości
ukrytych myśli
które zamierają przy brzegu rzeki.

Korzenie sosen są na wierzchu
wzmacniam żywicą mój rozum.
Pnie się rzeczywistość
trucizną podlana –
czarne gawrony rządzą.

Ale poznaję twój ślad
zachowany na piasku.
Słupiec tak blisko
jego zapach w nozdrzach czuję
tylko rozpalić ognisko
nocą kilka gwiazd zaprosić.

O miłości najmniej mówić –
lepiej słuchać jak rzeka mówi…


17.2.2013 – Ustka
Niedziela 14:47

Wiersz z książki “Poetyckie tango”

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura