Ekonomiści alarmują, że Polsce grozi zapaść gospodarcza według wzoru greckiego. Mówią, iż bez cięć budżetowych nie da się obniżyć deficytu, który wynosi teraz około 100 mld zł., czyli ponad trzykrotnie więcej niż za rządów PiS-u. Zdawałoby się, iż to byłby dla zwycięskiej PO pierwszy do rozwiązania problem. Ale tak nie jest. Platforma rzuciła swych najbardziej agresywnych i chamskich członków do dalszej bezpardonowej walki z PiS-em. Poseł Niesiołowski obraża nie po raz pierwszy posłankę Jakubiak, a platformiany Urban z Lublina opowiada gorszące rzeczy o Jarosławie i ś.p. Lechu Kaczyńskim. Wtórują im poseł Kutz i minister Rostowski, który woli zajmować się katastrofą smoleńską niż rozwiązywaniem deficytu budżetowego. Czego oni się tak boją? - można by zapytać.
Donald Tusk wie, co czyni, pozwalając- narazie bezkarnie- obrażać prawie połowę swego (?) narodu. Smutno jest żyć w takim kraju i trzeba jeszcze czekać na nową Polskę. To byłaby w pierwszym rzędzie Polska bez Palikota, Niesiołowskiego, Kutza, Rostowskiego, Sł. Nowaka. Mam na myśli oczywiście ich brak w przestrzeni publicznej.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)