Czy Palikot jest inteligentny?
Blogerzy twierdzą, że tak. Przynajmniej znaczna część blogerów. To samo mówią politycy PO. Myślałem kiedyś, że Palikot ma szansę być bożyszczem tylko niewielkiej części młodzieży oraz ludzi niezorientowanych. A tu moje znajome w starszym już wieku, magisterki uczące w liceum, powiedziały: "On jest taki inteligentny"; "Ale inteligencji nie można mu odmówić". Cechę tę przydaje mu nawet posłanka opozycyjna J. Kluzik - Rostkowska. Mamy więc w Polsce nowe normy, w których arogancja, bezczelność oraz obrażanie ludzi i ich uczuć nazywa się inteligencją.
Faktem natomiast jest, że obrazoburcze kalumnie Palikota są z góry przygotowane, wysondowane z badań opinii publicznej i zatwierdzone przez jego prawników.
Czasem Palikot musiał polec od inteligentniejszego przeciwnika (A. Zawisza, prof. Staniszkis) lub przez niezapla- nowane krytyczne pytania (T. Lis, M. Olejnik). Zwróćmy uwagę, że poseł z Biłgoraja pełniący ważną funkcję w PO nie zabiera głosu w trakcie obrad sejmowych. Bo też cóż miałby on do powiedzenia. Swą inteligencją i błyskotli- wością w programach telewizyjnych czy debatach w sejmie wykazało się wielu polityków, np. Jacek Kurski lub Roman Gertych. Powyższe uwagi prowadzą mnie do wniosku, że Palikot jest specyficznie inteligentny, powiedzmy inteligentny inaczej.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)