Prof. Lech Kaczyński
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Prezydencie,
już trzy miesiące minęły od dnia, w którym nastąpiły te niewyobrażalne zdarzenia. Nie ma Pana wśród nas, co kosztowało nas potoki łez i musieliśmy często odwracać twarz, by nasi rozmówcy nie widzieli zaczerwienionych, wilgotnych oczu. Dużo się działo. Spieszę Pana poinformować, że Pana następcą został Br. Komorowski, który wygrał w przyspieszonych wyborach prezydenckich. Pańska Matka jest dalej w szpitalu i wie już od miesiąca, co stało się 10. kwietnia w Smoleńsku.
Szanowny Panie Prezydencie,
naród uczcił Pańską śmierć godnie. Nawet nie spodziewałby się Pan, jak wielkim szacunkiem i przywiązaniem cieszył się wśród rodaków, którzy pokazali, że mogą coś panu dać, nie tylko dobrą pamięć.
Dzisiaj jest upalny dzień, ale choć wcześniej wcześniej były dni chłodne czy wilgotne, to u nas było gorąco. Są niestety niegodziwe osoby szargające pamięć o Panu Prezydencie. Są wśród nich uznani reżyserzy, którzy przekazują w kraju i w Europie nieprawdziwe informacje i złośliwe komentarze o Panu i o tragedii smoleńskiej. I jeszcze wspomnę o posłance, żonie innego reżysera (znanego tym razem bardziej w IPN-ie niż w Polsce), której to przeszkadza zbyt długa -jej zdaniem- żałoba posłów i jej zewnętrzne oznaki w sali sejmowej.
Może o tym napiszę Panu w następnym liście.
Z głębokim szacunkiem Z. Białas.




Komentarze
Pokaż komentarze