Zygmunt Białas Zygmunt Białas
114
BLOG

Towarzysz Gierek (2) i Platforma Obywatelska (1)

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Polityka Obserwuj notkę 5

W swej wczorajszej notce "Towarzysz Gierek" przedstawiłem nieco sielankowy obraz rzeczywistości lat 70-tych, która skończyła się gwałtownie i której konsekwencjami były strajki, zmiana władzy, powstanie "Solidarności" i wprowadzony przez Jaruzelskiego stan wojenny. Pominąłem w tej notce - ze względu na jej spójność - pewne ważne aspekty, a mianowicie ideologię i propagandę.

Epoka Gierka była nieustanną, natrętną propagandą: "Polska osiąga sukcesy, sukces gospodarczy i społeczny. Jesteśmy dziesiątą (lub dziewiątą) potęgą pod względem ekonomicznym. Rozwijamy produkcję, budujemy domy, fabryki i szkoły. Wszystko to pod przewodnictwem PZPR - partii ludzi pracy wsi i miast - przy pomocy przyjaciół z ZSRR. Za nasze osiągnięcia cenią nas towarzysze ze Związku Radzieckiego i bratnich krajów demokracji ludowej, a także inne postępowe siły na świecie". Tu i ówdzie coś szwankowało, i trzeba to było ludziom objaśnić. Winne więc były państwa burżuazyjne oraz (w II połowie dekady) elementy antysocjalistyczne i warcholskie, którym nie w smak jest budowa jedności robotniczo-chłopskie (pod przewodnictwem partii), oraz "niebieskie ptaki", uchylające się od pracy.

Już rok temu zauważyłem liczne podobieństwa tej propagandy z PR-em Platformy: "Polska jest skazana na sukces (Tusk?). Mimo kryzysu na świecie i w Europie pozostajemy zieloną wyspą i rozwijamy się znakomicie (Rostowski?, Nowak?). Przewodniczy temu Platforma Obywatelska - partia ludzi postępowych, ludzi sukcesu i rozwoju. Osiągnięcia nasze życzliwie obserwują inne kraje Unii Europejskiej i zazdroszczą (!?) nam sukcesu, o czym możemy się dowiedzieć z prasy zagranicznej. Coś szwankuje? No oczywiście, winni są posłowie opozycji, a przede wszystkim PiS- u. Nie rozumieją potrzeb rozwoju kraju, zapatrzeni są w przeszłość, więc wyginą jak dinozaury. Winni są też obciachowi sympatycy PiS-u, którzy wyżej cenią głos kleryków od głosu światłych przedstawicieli elity polskiej i zagranicnej".

Wspomniałem już na wstępie, że epoka tow. Gierka skończyła się gwałtownie z licznymi, na ogół makabrycznymi konsekwencjami. Historia jednak - myślę - nie musi tak do końca się powtarzać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka