Można się było spodziewać, że wywiad Jarosława Kaczyńskiego w "Gazecie Polskiej" i wypowiedzi Joachima Brudzińskiego w "Kropce nad i" wywołają polityczną awanturę, w której zabrał też głos były muzyk "Perfectu" Zbigniew Hołdys. Powiedział: "Szanowni polityczni kibice! Jutro proszę przywdziać szermiercze maski, kastety, wyjąć z szaf kije bejsbolowe i z szuflad noże. JAROSŁAW WRÓCIŁ!"
Nie wiem, czy Zb. Hołdys zdaje sobie sprawę z tego, co mówi. Kiedyś słuchałem jego utworów i zdawało mi się, że jego postawa była na tyle antykomunistyczna, na ile pozwalała cenzura upadającego, zgrzebnego PRL-u. Dzisiaj popiera Platformę, niech tak będzie, ale dlaczego tak nienawidzi partii opozycyjnej i jej szefa? DLACZEGO WZYWA DO WOJNY? Zbigniew Hołdys był jeszcze niedawno bardzo krytyczny wobec łajdackich występów Palikota, a dzisiejszą wypowiedzią wpisuje się w szlak wytyczony przez politycznego clowna.
Myślę, że najlepiej jest robić to, co się umie. Zb. Hołdys wyrażał się znacznie lepiej w muzyce niż w słowie. Mógłby więc komponować nowe utwory, a nie kompromitować się "politycznymi" wypowiedziami.




Komentarze
Pokaż komentarze (5)