TVN24 przekazuje dzisiaj wiadomość, że udało się rozszyfrować jeden z nieczytelnych dotąd zapisów z czarnej skrzynki samolotu TU-154, który rozbił się pod Smoleńskiem. To są nieoficjalne informacje, których minister sprawiedliwości nie chciał komentować. TVN24 nie napisało, z jakiej skrzynki pochodzi to odszyfrowanie; oryginalnej znajdującej się w Moskwie czy z kopii, która jest w Krakowie. Jestem przekonany, że ta "skrzynka" jest z zawodu "dziennikarzem", robiącym dla TVN.
A więc miał powiedzieć dowódca załogi A. Protasiuk: "jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)". Wszystkowiedząca stacja telewizyjna nie wie na razie, w jakim kontekście padły słowa pilota. Jest gorąco na dworze a atmosfera jest ciągle podgrzewana. KTO ZYSKUJE NA TYM?
1. MEDIA; przynajmniej część mediów, gotowych wytwarzać plotki i sprzedawać je jako towary oryginalne, chociaż są to bezczelne podróbki.
2. PLATFORMA OBYWATELSKA , która zakrywa dotychczasowe i zapobiega ewentualnym niewygodnym faktom, i która zwiera szeregi przed wyborami samorządowymi.
3. SĄSIEDZI urzędujący w Moskwie i w Berlinie, radujący się, że Polacy (nie wszyscy, ale wielu) są głupsi niż się wcześniej wydawało.
A powinniśmy pamiętać, że w ciągu ostatnich 238 lat były cztery rozbiory Polski, i prawdopodobieństwo piątego jest zawsze większe niż tragiczny upadek samolotu z prezydentem i elitą polityczną kraju. A ten ostatni mimo to nastąpił. Jestem ciekawy, który z dzisiejszych kłamców i szyderców - gdybyśmy utracili własną państwowość - pozwoliłby sobie na publiczne kłamstwa wobec kanclerz Merkel lub prezydenta Miedwiediewa.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)