Po siedemnastu latach istnienia III Rzeczypospolitej doczekaliśmy się nowej formy demokracji, którą nazwiemy tu PeO-kracją. W PeO-kracji polskiej rządzą PeO-kraci, którzy pragnęli i pragną uczynić wiele dla kraju. Trzeba więc tę Polskę reformować.To mogłoby ich jednak kosztować utratę władzy, która raz zdobyta, nie powinna już być oddana.
PeO-kratom pomagają media przekazujące społeczeństwu odpowiedni obraz rzeczywistości. A więc jesteśmy zieloną wyspą, której nie imają się żadne kryzysy, premier dba o swój naród, choćby przez ochronę Polaków przed ciemnymi, wstecznymi, antyeuropejskimi siłami. Bo nasza przyszłość jest w Unii Europejskiej i ci, co nie pójdą za głosem PeO-kratów, wyginą jak dinozaury.
PeO-kraci chcą, by ich idee były rozumiane także przez tych, którzy nie zanadto interesują się polityką. Dla nich jest JP(jotpe), czyli Janusz Palikot. Punktem docelowym PeO-kracji jest też JP, czyli Jedna Polska.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)