Powstał wreszcie parlamentarny zespół d/s zbadania katastrofy smoleńskiej, na czele którego stanął poseł PiS-u Antoni Macierewicz. Próby zebrania i usystematyzowania wszystkich badań komisji d/s wypadków lotniczych, śledztwa prokuratury rosyjskiej i polskiej, a także przesłuchanie świadków będących na miejscu katastrofy wydają się wskazane i potrzebne. Bo też to, co się od 10 kwietnia - choćby w zakresie informowania społeczeństwa - dzieje, woła o pomstę do nieba.
Tymczasem posłowie PO i Lewicy przystąpili do szturmu, krytykując i ośmieszając inicjatywę posłów PiS-u. Wiceszef klubu Lewicy stwierdził np., że "politycy PiS zaczęli grać tragedią smoleńską i zapomnieli o cierpieniu członków rodzin osób, które zginęły w wypadku". Otóż myli się pan, panie pośle! Nie czytał pan bardzo wielu wypowiedzi matek, żon i dzieci ofiar katastrofy, które nie tylko upominają się o przyspieszenie śledztwa, ale same starają się w tym przyspieszeniu uczestniczyć.
Dzisiaj poseł Kamiński powiedział w TVP, że "Macierewicz jest równy Palikotowi". Spodziewam się, iż ten akurat polityk PiS-u nie jest z bajki członków SLD. Prosiłbym jednak, by T. Kamiński nie deformował rzeczywistości. Palikota uważam za śmierdzący meteoryt polityczny i hańbę Platformy. Pan Antoni Macierewicz dokonał kilku rzeczy, za które można go podziwiać. Dziś po osiemnastu latach każdy wie (kto chce wiedzieć), że to on w czerwcu 1992r. miał rację, a nie Wałęsa, Boni czy sześćdziesiąt innych "autorytetów". O pracy A. Macierewicza w opozycji w PRL czy nad likwidacją WSI już nie wspomnę.
Jestem przekonany, że pan Macierewicz - na przekór krytyce i szyderstwom posłów PO i Lewicy oraz wspomagających ich mediom - wykona wzorowo swe obowiązki, a parlamentarny zespół pod jego kierownictwem przybliży nas do prawdy o katastrofie smoleńskiej.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)