Zygmunt Białas Zygmunt Białas
111
BLOG

Miała być Irlandia. Będzie Grecja?

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Gospodarka Obserwuj notkę 6

Prof. Artur Śliwiński nawiązuje w  "Naszym Dzienniku" do opracowań niemieckich ekonomistów oraz Janusza Jabłonowskiego z NBP i wskazuje na rozdźwięk między rzeczywistością a obrazem Polski jako "zielonej wyspy", kształtowanym przez ekipę Donalda Tuska. Jawne zadłużenie publiczne wynosi ok. 45% PKB, podczas gdy zadłużenie ukryte wynosi czterokrotnie więcej. To ukryte zawiera przede wszystkim przyszłe zobowiązania (emerytury, renty, wydatki na służbę zdrowia czy oświatę), które będą coraz bardziej ciążyć na budżecie centralnym i samorządowym.

Zadłużenie publiczne rządu wynosi więc ok. 3 bilionów zł, czyli ok. 80 tys. zł na jednego mieszkańca. Pod tym względem jest gorzej niż w Grecji. Pocieszmy się na chwilę, że zadłużenie to ma charakter obciążenia wielopokoleniowego, a więc nie wszystko musimy spłacić (czyli nadrobić cięższą i efektywniejszą pracą za mniejsze wynagrodzenie).

Z drugiej strony następuje tzw. "efekt kuli śniegowej", który polega na sprzęgnięciu się trzech czynników: zadłużenia, stagnacji gospodarczej i wysokich stóp procentowych. Jesteśmy więc narażeni na niewypłacalność w sektorze publicznym, co może być przyspieszone przez atak spekulacyjny ze strony międzynarodowego kapitału finansowego. Tak też niedawno było w Grecji.

Radowali się Polacy podpuszczani przez dziennikarzy i PO-wskich propagandystów, gdy Tusk ogłosił wiosną 2008r., że przyszedł czas wypoczynku i grillowania. Mnie przypominało to - słusznie czy nie - powiedzenie "za króla Sasa pij i popuszczaj pasa". Tyle że wypowiedź Tuska brzmiała nowocześniej i bardziej postępowo.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka