Cezary Michalski w "Krytyce Politycznej" potępia dowództwo Armii Krajowej za wywołanie powstania warszawskiego, które - według niego - nie miało żadnego strategicznego znaczenia, a które spowodowało ogromne straty ludzkie i materialne. Autor artykułu krytykuje G. Schetynę oraz H. Gronkiewicz- Waltz, którzy z racji pełnienia swych funkcji wygłosili przemówienia zgodne z mitem, którego oczekują Polacy.
C. Michalski pisze więc: "Głupie elity będą się w kłamstwie licytowały. Lech Kaczyński i jego polityczne otoczenie, właśnie poprzez sposób interpretowania powstania warszawskiego było przykładem elity najgłupszej". Autor proponuje, by wykorzystać czas, "kiedy Polską nie rządzi żaden prawowity następca Lecha Kaczyńskiego" i odpolitycznić Muzeum Powstania Warszawskiego, a następnie pozbawić je jakiejkolwiek funkcji wychowawczej.
To wydają się być rewolucyjne pomysły w kraju, w którym "rządzący muszą negocjować obecność (a właściwie nieobecność - przypis mój) krzyża na Krakowskim Przedmieściu". Z żalem konstatuje Michalski: "Takim jesteśmy krajem (...) dopóki nie zmienią nas hipermarkety, Jola Rutowicz, "Krytyka Polityczna", szwedzkie państwo opiekuńcze albo niemiecki dobrobyt".
Panie Redaktorze! Pana propozycje nowej Polski są na szczęście dla większości nie do przyjęcia. Ja osobiście np. aprobuje z tego tylko niemiecki dobrobyt. Dodam też, że rozumiem i podziwiam powstańców, którzy nie mogli już znieść niemieckiej niegodziwości. Bez tych powstańców byłaby Polska jeszcze gorsza, albo by jej nie było wcale.




Komentarze
Pokaż komentarze (7)