Kto przytuli 8 mln sierot po Jarosławie Kaczyńskim? - pyta Tomasz Wróblewski w dziennik.pl. PiS - według niego - nie zajął się podwyżkami VAT oraz innymi szkodliwymi posunięciami ekononomicznymi rządu, a także nie przyjął żadnego stanowiska wobec zawrotnego zadłużenia państwa. Bo J. Kaczyński ma tylko jedną troskę - krzyż. Zaraz pisze redaktor o drugiej trosce - pamięci po katastrofie smoleńskiej.
To mogłoby być podsumowaniem ostatnich dyskusji prowadzonych przez pewną część członków i sympatyków PiS, ale przede wszystkim przez zwolenników PO. Więc czekam teraz na ten moment, w którym obwini się J. Kaczyńskiego za kłopoty finansowe państwa, które wiszą nad nami niczym miecz Damoklesa.
Zwrócę tu uwagę na fakt, iż na piątkowej konferencji PiS-u wypowiadała się obszernie na temat wzrastających podatków wiceprzewodnicząca partii Beata Szydło. To była dobitna i kompetentna wypowiedź. Dziennikarze obecni na briefingu nie zadawali jej jednak pytań dotyczących sytuacji finansowej państwa, lecz pytali tylko prezesa PiS o sprawy związane z krzyżem i tragedią smoleńską. Następujące potem relacje i wypowiedzi pomijały całkiem problematykę ekonomiczną.
To już jest manipulacja, w którą zostają wkręcone też osoby dalekie od całkowitego potępienia działań prezesa i jego partii. Więc należy mi teraz dać odpowiedź na pytanie: Kto przytuli sieroty po Kaczyńskim? - Nikt nie przytuli, bo nie istnieją takie sieroty. Ci, co głosowali na Jarosława akurat wiedzą, że to nie on odpowiada za ich trudne i biedne życie. Tym bardziej wiedzą o tym, bo nie czytają (muszą pracować) tych ciągłych, niesprawiedliwych, a często też złośliwych i uwłaczających temu politykowi uwag i komentarzy.





Komentarze
Pokaż komentarze