Zygmunt Białas Zygmunt Białas
92
BLOG

Nie ma się czego bać

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Polityka Obserwuj notkę 5

Chciałbym być obiektywny w opisie aktualnej sytuacji politycznej i zgodnie z przedwczorajszą deklaracją będą moje teksty pro-PiS-owskie i pro-PO-wskie. Postanowiłem, że w dzień piszę dla PiS-u, a wieczorem i w nocy dla PO.

W  naszdziennik.pl  ukazał się dzisiaj wywiad z Jerzym Grzmielewiczem, burmistrzem Bogatyni zalanej niedawno gwałtownie i nagle przez rzekę Miedziankę. Burmistrz miasta, podobno PiS-owiec, któremu wcześniej "oberwało się" od ministra Jerzego Millera, powiedział, że na dzisiaj nie ma praktycznie pomocy państwa dla zalanej Bogatyni. Burmistrz był chyba rozgoryczony gorzkimi słowami ministra Millera, znanego ze swej kompetencji choćby w zakresie badania tragedii smoleńskiej.

I tenże burmistrz, pan Jerzy Grzmielewicz opowiadał o wizycie prezydenta Komorowskiego i marszałka sejmu Schetyny w Bogatyni. Z przekąsem mówił o czczych obietnicach prezydenta, i wspomniał, że wstyd mu było, iż pierwsza i druga osoba w państwie wychodziły tylnym wyjściem, by nie spotkać się z mieszkańcami zalanego miasta, którzy krzyczeli do prezydenta RP: "Przeproś burmistrza!"

Jestem tym przejęty, Panie Prezydencie. Dlaczego boi się Pan ludzi? Przecież ma Pan ochronę. Polacy są narodem, który może ulega emocjom, ale jest to spokojny lud, który zresztą powinien uszanować zgodnie z tradycją i wiarą urząd demokratycznie wybranej głowy państwa.

Podobnie dzisiaj w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Pański szef kancelarii Michałowski ukradkiem odsłonił tablicę upamiętniającą ludzi pogrążonych w żałobie po dziwnej i tajemniczej katastrofie w Smoleńsku. A więc tablicę upamiętniającą ludzi żyjących. Pana Prezydenta tam nie było. Dlaczego? Czyżby bał się Pan ludu polskiego?

Nie ma się czego bać. Chciałbym dodać Panu otuchy przed ważnym wydarzeniem, które nastąpi 15 sierpnia: Zostanie Pan zaprzysiężony na zwierzchnika polskich sił zbrojnych. Polacy powinni mieć to przekonanie, że ich kraj będzie broniony przez osobę, której nie braknie odwagi, gdy zaistnieje taka konieczność. Życzę na koniec Panu Prezydentowi 500 (i więcej) spokojnych dni.

       ZYGMUNT  BIAŁAS  (w dzień PiS-owiec, a wieczorem i w nocy PO-wiec).

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka