Zygmunt Białas Zygmunt Białas
87
BLOG

Będę krytykował Kaczyńskiego

Zygmunt Białas Zygmunt Białas Polityka Obserwuj notkę 2

Zarzucono mi, że moje poglądy polityczne są nieobiektywne i stronnicze. Że widzę tylko słabe strony Platformy i jej rządów, nie dostrzegając żadnych wad w działalności PiS-u oraz szefa partii. Tak, to jest prawda. Jarosław Kaczyński jest - według mnie - tym politykiem polskim, który umie i chce myśleć kategoriami racji stanu, kategoriami uczciwości i sprawiedliwości społecznej. Jest politykiem wielkim, dla którego jedynym konkurentem w tym względzie mógł być prezydent śp. Lech Kaczyński.

I niedawno jeszcze musiał przejść przez najboleśniejszą próbę, jaka może nam być zgotowana: śmierć bliskich osób w dziwnej i tajemniczej katastrofie pod Smoleńskiem. To było uderzenie, które nagle zmieniło osobę w wieku średnim na człowieka w wieku średnio starszym.

Jarosław Kaczyński pozostaje na scenie politycznej, mobilizuje swój elektorat i walczy, mimo bólu i przeciwności walczy, upominając się o prawa ludzi zapomnianych przez inne partie czy mainstreamowe media. Zastanawiam się nieraz, jaka siła, jaka wiedza, którą on dysponuje, jest przyczyną tych ciągłych, zajadłych i wściekłych ataków na niego. Kto stoi za tym, że całe zastępy (również młodych) dziennikarzy wykorzystują cały arsenał wszelakich środków, by atakować, szczekać, warczeć i ugryźć szefa partii (w końcu tylko) opozycyjnej.

Przypominają mi się te zastępy dziennikarek, które zadowolone z mikrofonami latały po całym budynku sejmu za Palikotem, który już za chwilę dostarczy całej Polsce nowinek o knowaniach i innych występkach posłów PiS. To jest przygnębiające. Gdyby któraś z tych reporterek była moją córką, zapłakałbym nad jej losem i powiedział: "Córko biedna, że ty musisz się dla swej stacji tak prostytuować!"

Do grona krytyków Prawa i Sprawiedliwości doszlusowali ostatnio dziennikarze "Rzeczpospolitej", m. in. Paweł Lisicki oraz Rafał Ziemkiewicz. Przyszedł więc czas, bym i ja krytycznie spojrzał, opisał i skomentował ruchy polityczne PiS-u i prezesa partii. A skoro już tyle napisano o politycznym wykorzystywaniu krzyża i tragedii smoleńskiej, a także braku reakcji partii na sytuację ekonomiczną kraju, poszukam błędów i win PiS-u na innych polach. Na przykład w podpisaniu wieloletniej umowy gazowej z Rosją czy w niewielkiej i opóźnionej pomocy udzielonej powodzianom itd.

Chcę być obiektywny i niestronniczy. Zaobserwuję więc kroki, działania i słowa posłów PiS, by poddać je potem ostrej krytyce. I myślę też, że w ten sposób nie zaszkodzę, wręcz odwrotnie, pomogę J. Kaczyńskiemu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka