Do ataku na prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przystąpili ostatnio dziennikarze "Rzeczpospolitej", m. in. Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. Ich artykuły skłoniły mnie do ponownej analizy działalności szefa największej partii opozycyjnej. Zgodnie z wczorajszym tekstem "Będę krytykował Kaczyńskiego" przyłączam się do osób, które dostrzegają lub chcą dostrzec fatalne błędy wynikające z nieprzejednanej postawy pana Jarosława.
Ominę tu wyeksploatowane już tematy jak problem krzyża czy walkę o pamięć po prezydencie RP, śp. Lechu Kaczyńskim. Są inne istotne niedociągnięcia w postawie i działaniu posłów PiS-u. Przyjrzyjmy się choćby umowie jamalskiej na dostawy gazu z Rosji do Polski. Przedłużenie tej niekorzystnej dla nas umowy do 2037r., dokonanej przez wicepremiera W. Pawlaka, stawia nas w bardzo niekorzystnej pozycji w przyszłości. Już dzisiaj zresztą większość odbiorców gazu wynegocjowała z Gazpromem obniżki od 16 do 25%. Tylko u nas wzrosły ceny błękitnego paliwa o 6%. Zastanawia mnie, co robili posłowie PiS w tym czasie. Czy informowali rząd o istotnych zagrożeniach dla Polski wynikających z tej umowy? Czy społeczeństwo polskie było o tym informowane?
Następny problem to afera hazardowa, a ściślej działanie komisji i wyniki badania tej afery. J. Kaczyński uparł się wtedy wystawić posła śp. Zbigniewa Wassermanna oraz posłankę Beatę Kempę. Wyniki ich pracy w komisji znamy, to znaczy nie znamy. Mógł wtedy prezes wystawić posłanki Kluzik-Rostkowską i Elżbietę Jakubiak. Nie są one wprawdzie prawnikami z zawodu, ale swym koncylialnym stosunkiem do świata i swym wdziękiem kobiecym złagodziłyby chyba dyktatorskie zapędy przewodniczącego komisji, posła PO Mirosława Sekuły. Może wyniki badania afery hazardowej nie byłyby lepsze, ale też nie byłyby gorsze.
Niektóre pytania dotyczące aktywności politycznej J. Kaczyńskiego - z racji jego szczególnej sytuacji osobistej - jeszcze nie padły. Pewne wątpliwości powinny być jednak rozstrzygnięte. Zasygnalizujmy je tylko:
--- dlaczego poseł Antoni Macierewicz pojechał na uroczystości związane z Katyniem pociągiem, a nie jak było przewidziane - samolotem?;
---dlaczego sam prezes kilkanaście godzin przed odlotem TU-154 odwołał swój wyjazd do Smoleńska?





Komentarze
Pokaż komentarze (12)