Już w czasie kampanii prezydenckiej w myśl swego hasła wyborczego "Zgoda buduje" potrafił Bronisław Komorowski wznieść się ponad podziały partyjne. Wraz z szefem rządu D. Tuskiem odwiedzał tereny zalane wodą, nie zważając, iż są to najczęściej okręgi wyborcze, w których zwycięża PiS i Jarosław Kaczyński.
Także niedawno pojechał z marszałkiem sejmu G. Schetyną do burmistrza dotkniętej powodzią Bogatyni Jerzego Grzmielewicza, obiecując mu pomoc w usuwaniu skutków powodzi. Później burmistrz, wybrany zresztą głosami zwolenników PiS, mówił w wywiadzie, iż było mu wstyd, gdy wyprowadzał tylnymi drzwiami głowę państwa, która nie miała ponoć na tyle odwagi, by spotkać się z mieszkańcami dotkniętego powodzią miasta. Myślę, że burmistrz wykazał się rażącą niewdzięcznością, nie rozumiejąc sensu hasła "Zgoda buduje".
Dziś uczestniczy prezydent w uroczystej mszy św. upamiętniającej 90. rocznicę bitwę warszawskiej. Podczas mszy prezydent wręczył przedstawicielowi rodziny księdza Ignacego Skorupki przyznany pośmiertnie Order Orła Białego. Jutro w Dzień Wojska Polskiego prez. Bronisław Komorowski będzie zaprzysiężony na zwierzchnika polskich sił zbrojnych.
Będzie też wraz z ambasadorem Rosji uczestniczył w odsłonięciu pomnika 22 żołnierzy Armii Czerwonej poległych w 1920r. w walce z bohaterskimi Polakami. Jak zaznaczył sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert, mający dokonać odsłonięcia pomnika, będzie to upamiętnienie żołnierzy, którzy "byli naszymi wrogami i agresorami, ale jednak żołnierzami".
Przyjacielskie stosunki z naszym wschodnim sąsiadem oraz nawiązanie do internacjonalistycznych tradycji były zawsze bardzo ważne dla naszego prezydenta. Dwa lata temu Br. Komorowski, będący wówczas marszałkiem sejmu, poparł inicjatywę budowy pomnika czerwonoarmistów. Możemy być pewni, iż będzie także gotów upamiętnić godnie polskiego prezydenta, śp. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonkę i pozostałych patriotów, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.





Komentarze
Pokaż komentarze (2)