Przeczytałem dzisiaj, że na trasie Sobótka - Wrocław kobieta jadąca bmw około 200km/godz. uderzyła w betonowy most. Ranna kobieta trafiła do wrocławskiego szpitala. To cud, że przeżyła - było komentowane. Ale przeżyła.
Samolot, który 10 kwietnia w pobliżu lotniska pod Smoleńskiem uderzył w drzewo o średnicy 40cm, leciał z szybkością porównywalną. Nie przeżył nikt. Ciała wielu pasażerów czy członków załogi były zmasakrowane. To był dziwny i tajemniczy wypadek.





Komentarze
Pokaż komentarze (10)