W piątek 13 sierpnia gazeta.pl podała informację za rosyjskim dziennikiem "Wriemia Nowostiej" o planowanym w Ossowie odsłonięciu pomnika 22 żołnierzy Armii Czerwonej. Skomentowałem to w notce "Pomnik dla agresorów", wspominając też, że dwa lata temu inicjatywę tej budowy poparł ówczesny marszałek sejmu Br. Komorowski.
Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert tłumaczył sens i ideę pomnika postawą okolicznych mieszkańców, "wśród których pamięć grozy najazdu bolszewickiego była żywa przez te 90 lat, a mimo to przez tak długi czas składali kwiaty w tym symbolicznym miejscu, gdzie pochowano żołnierzy wrogiej armii".
Następnego dnia podano nieficjalną wiadomość, iż na uroczystości odsłonięcia pomnika przez Andrzeja Kunerta ma być obecny także prezydent RP Br. Komorowski.
Uroczystość została odwołana. Mieszkańcy Ossowa, Zielonki i innych miejscowości protestowali przeciw odsłonięciu pomnika, na którym wcześniej ktoś namalował czerwone gwiazdy. Andrzejowi Kunertowi powiedzieli: TUTAJ GINĘLI NASI OJCOWIE I DZIADOWIE . CZY MAMY STAWIAĆ POMNIK NAJEŹDZCOM ?
Szkoda, że adresatem tych słów był tylko szef ROPWiM. Myślę, że obecny prezydent Br. Komorowski mógłby również uczyć się patriotyzmu od prostych polskich obywateli.





Komentarze
Pokaż komentarze (14)