Reformy AWS-u stanęły społeczeństwu kością w gardle. Za te reformy (w większości nieudane zresztą) zapłaciła Akcja Wyborcza Solidarność przegranymi wyborami i zanurzeniem się w niebyt polityczny.
Reformy są jednak nieodzowne dla prawidłowego funkcjonowania państwa i budowania dobrobytu społecznego. O tym wie każdy średnio interesujący się polityką. Z takim też zamiarem gruntownego reformowania kraju przystąpiła Platforma Obywatelska do wyborów w 2007r. Przekonała społeczeństwo do swego programu i wygrała wybory zdecydowanie.
W listopadzie 2007r. Donald Tusk w swym długim expose złożył 190 (!!!) propozycji reform. A później czas weryfikował te ambicje. Bo okazało się, że reformy najczęściej bolą; jeśli nie wszystkich ludzi, to co najmniej określone grupy społeczne czy zawodowe. Można więc, reformując, stracić władzę.
Nie ma dziś prezydenta Lecha Kaczyńskiego, więc nie ma kto wetować ustaw (zawetował ich raptem 18, z czego 10 skutecznie). Nie ma kryzysu, przez który przeszliśmy ponoć suchą nogą. Można zabrać się do roboty:
--- "Szykujemy się do ofensywy jesiennej, ona rozpocznie się we wrześniu" - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś;
--- "Teraz nie mamy już żadnego usprawiedliwienia. Nikt nas nie blokuje, więc prace legislacyjne będą przebiegać dużo szybciej" - dorzucił poseł PO Waldy Dzikowski.
Rozpędzili się panowie rzecznik i poseł. Wyszli przed szereg wyznaczony przez starszyznę PO. Nie posłuchali, co powiedział wcześniej Bronisław Komorowski:
--- "Warto byłoby pokazać reformatorską twarz Platformy, szukając takiego obszaru do reformowania, KTÓRY BYŁBY NAJMNIE KOSZTOWNY POLITYCZNIE. Dzisiaj bowiem radykalnych reform domagają się najczęściej ci, którzy liczą na to, że PO połamie sobie na nich zęby. A oni wygrają wybory parlamentarne".
We wczorajszym wywiadzie zamieszczonym w "Rzeczpospolitej" poseł Nitras (PO) dał dowód, że dobrze zrozumiał słowa prezydenta, mówiąc:
--- "Uważam, że nasi przeciwnicy życzą nam bolesnych dla społeczeństwa reform, które zmniejszą poparcie dla PO i rządu. RZĄD W TĘ PUŁAPKĘ NIE WPADA ".
I co, Prawi i Sprawiedliwi? Czy doczekacie się kiedyś władzy? - Może kiedyś... Ale kraj będzie tak zrujnowany, że odechce się wam rządzić.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)