W piątek na konferencji prasowej wiceszefowa PiS Beata Szydło zadała premierowi 30 pytań dotyczących budżetu. Zapowiedziała też, że jej partia przedstawi te pytania w sejmie w formie interpelacji poselskiej.
Posłanka pytała Donalda Tuska, dlaczego mimo wzrostu gospodarczego sytuacja finansów naszego kraju jest tak fatalna. Była zainteresowana też, czy rząd przeprowadził symulację, w jaki sposób planowana podwyżka VAT wpłynie na konsumpcję. Dlaczego zamierza się likwidować ulgę budowlaną? Czy rząd zrobił wszystko, by utrzymać zerową stawkę VAT na książki?
To wybrane problemy dotyczące przyszłorocznego budżetu przedstawione przez posłankę PiS. Konferencja prasowa, zorganizowana przez partię J. Kaczyńskiego, dotycząca spraw budżetu i gospodarki narodowej przeczy więc tezie, iż Prawo i Sprawiedliwość nie zajmuje się finansami państwa.
To nie jest pierwsze spotkanie z dziennikarzami, na którym Beata Szydło omawia problemy gospodarcze. Nie brakuje też odnośnych interpelacji poselskich. W mainstreamowych mediach jednakże są te głosy z każdą godziną wyciszane, tak iż wieczorem większość społeczeństwa nie ma szans, by cokolwiek się o tym dowiedzieć.
Podsumujmy więc odpowiadając jednoznacznie na pytanie: Czy PiS interesuje się gospodarką? - Tak, interesuje się tyle, ile trzeba i ile można. Nie zapominajmy, że od pięciu miesięcy ma Platforma całkowitą władzę w Polsce. Nie musi więc współpracować z PiS-em. I współpracować nie chce.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)