Joanna Turczynowicz-Kieryłło - szefowa kampanii prezydenta - znów musi się tłumaczyć. "Gazeta Wyborcza" twierdzi, że małżeństwo Kieryłło napisało balladę: "Do pieca wsadzić Kaczora, w ten sposób naród by się obudził, a Kaczor przestał ogłupiać ludzi".
Czy sztab Andrzeja Dudy powinien zmienić szefową kampanii wyborczej? Pojawiają się takie głosy w środowisku Zjednoczonej Prawicy i wśród wyborców prezydenta w mediach społecznościowych. Główny zarzut wobec Joanny Turczynowicz-Kieryłło jest taki, że promuje siebie zamiast Andrzeja Dudę. Atak na szefową sztabu Pandrzeja Dudy kolejny raz idzie też z "Gazety Wyborczej" .
Kłopoty wizerunkowe szefowej kampanii Andrzeja Dudy
- Kieryłłowie prowadzili w Milanówku dom otwarty, nikt nie miał wątpliwości, że nie lubią PiS - napisała "Gazeta Wyborcza". Mąż szefowej kampanii Andrzeja Dudy, również adwokat z wykształcenia, miał na spotkaniach z członkami KOD-u ostro krytykować Jarosława Kaczyńskiego i rządy PiS, a Joanna Turczynowicz-Kieryłło nie oponowała - twierdzi gazeta.
- Start w wyborach do Senatu z listy PiS, teraz praca u Dudy? Jesteśmy w szoku, Kieryłłki to nasza milanowska elita, jeszcze jakieś półtora roku temu byli antypisowscy. Teraz Jola pracuje dla dobrej zmiany i Dudy. Dla nas to nie do pomyślenia - mówi "GW" jeden ze znajomych rodziny.
Kieryłłowie mieli przygotować "Balladę Milanowską", któą odczytano w 2016 roku na imprezie urodzinowej Krzysztofa i Elżbiety Królów. Uczestniczył w niej też były prezydent Bronisław Komorowski. Utwór uderza w PiS i Jarosława Kaczyńskiego.
Różne stosują triki króliki By zmieść kaczora z polityki
W kodzie serce całe oddają by dzielnie walczyć z pisowską zgrają w necie szaleją, posty wpisują demolki państwa nie darują
- czytamy w balladzie.
w Polsce tradycję chciały zmieniać
by przeddzień święta dziękczynienia nie poszukiwać więcej indora
tylko do pieca wsadzić kaczora
nieważne w jabłkach czy buraczkach po takim daniu zawsze jest…
i nie dasz rady zjeść już deseru na który liczy tak głupio wielu w ten sposób naród by się obudził a kaczor przestał ogłupiać ludzi
- brzmi najbardziej kontrowersyjna część wiersza przypisywanego Kieryłłom.
Szefowa kampanii Andrzeja Dudy zaprzecza, by była współautorką ballady.
- Nierzetelne teksty GW to kolejny atak na mnie i moją rodzinę. Zawierają niedomówienia, manipulacje i kłamstwa. Oparte głównie na perfidnych plotkach ludzi związanych z Platformą i KOD - komentowałą artykuł "Gazety Wyborczej". Turczynowicz-Kieryłło zapewnia, że popiera Zjednoczoną Prawicę.
- Oświadczam dobitnie, że w pełni popieram program Zjednoczonej Prawicy. Nie mam żadnych wątpliwości, że dokonałam właściwego wyboru. I będę się starać z tym większą siłą, im większy będzie atak, byśmy odnieśli zwycięstwo - napisała na Twitterze.
- Nie jesteśmy z mężem autorami milanowskiej ballady. Jedyny nasz wspólny utwór to piosenka Drogą do Światła - tłumczy szefowa sztabu prezydenta.
"Szefowa kampanii prezydenckiej nie prowadzi kampanii kandydata, ale własną wizerunkową. Jest nieodporna na uderzenia, nie umie zamknąć ust, a po wyborach skorzystać z narzędzi prawnych celem ochrony dobrego imienia. Tak złej kampanii PiS nie prowadził od 2011 r." - krytykuje Wojciech Wybranowski, dziennikarz "Do Rzeczy".
"Pani mecenas Turczynowicz-Kieryłło to jest jednak czarny koń tej kampanii"- ironizowała Dominika Długosz, dziennikarka "Newsweeka".
"Opozycja wzywa Jolantę Turczynowicz-Kieryłło do przeproszenia Jarosława Kaczyńskiego. Dobre" - chwaliła opozycję Dominika Wielowieyska ("Gazeta Wyborcza").
"No i fajnie, proszę się zająć razem z mężem balladami i już nie nadszarpywać więcej wizerunku prezydenta i cierpliwości wyborców" - napisała sympatyczka Andrzeja Dudy. Takich głosów na Twitterze jest więcej. Zdjęcie z wierszykiem Turczynowicz-Kieryłło zostało wykorzystane w mediach społecznościowych przez polityków Koalicji Obywatelskiej.
Kamil Bortniczuk - rzecznik koalicyjnego Porozumienia - zasugerował szefowej kampanii prezydenta rezygnację z pełnionych zadań. - Ja na miejscu pani mecenas Turczynowicz-Kieryłło bardzo poważnie bym się zastanowił, czy to nie jest czas, też w związku z koronawirusem, ale w związku z tym, że kampania schodzi na inne tory, będzie mniej spotkań do zorganizowania, czy nie jest to czas na wycofanie się z tej kampanii. I zajęciem się obroną swojego dobrego imienia - stwierdził w wywiadzie dla "gazeta.pl".
GW
Inne tematy w dziale Polityka