164 obserwujących
8942 notki
23652k odsłony
2833 odsłony

350 tys. kary dla WUM. Minister chce dymisji rektora. Zborowski zostanie wolontariuszem

Laska rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, fot. WUM
Laska rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, fot. WUM
Wykop Skomentuj117

Kontrola w WUM wykazała, że z 450 dawek szczepionki, przeznaczonych dla personelu medycznego tej placówki, blisko 200 zaszczepionych nie było pracownikami placówki. Minister oświadczył też, że nie widzi możliwości współpracy z władzami Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Co wykazała kontrola NFZ w WUM

Minister zdrowia wskazał, że kontrola wykazała, że osoby zaszczepione poza kolejnością były zgłaszane jako personel niemedyczny szpitala WUM.

- Co więcej, te osoby były zgłoszone 28 grudnia, czyli na dzień przed oficjalnym rozesłaniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia wytycznych, które w okresie międzyświątecznym dopuszczały możliwość szczepienia osób spoza ściśle zdefiniowanego personelu medycznego i niemedycznego zatrudnionego w szpitalu – podkreślił szef MZ.

Zaznaczył, że wyjątki wskazane w piśmie miały dotyczyć osób, które są rodziną, bądź pacjentów przebywających w szpitalu.

Szef resortu zdrowia ocenił, że nie jest to skala marginalna. - Blisko połowa tych osób, które zostały zaszczepione, nie była w żaden sposób w relacji zatrudnienia w szpitalu – zaznaczył Niedzielski. Część tych osób, zauważył szef MZ, to mogli być członkowie rodzin personelu WUM lub pacjenci.

Niedzielski poinformował też, że podczas kontroli zweryfikowano liczbę osób, które zgłosiły wcześniej chęć zaszczepienia się i były skłonne w tym czasie przyjąć szczepionkę.

- W tych dniach, kiedy realizowane były szczepienia, były co najmniej 32 osoby z personelu medycznego, które się zgłosiły do szczepienia, a w trakcie tej akcji nie zostały zaszczepione – wskazał.

Nastąpiło "nadużycie władzy"

Zdaniem ministra zdrowia odpowiedzialność prawno-finansowa jest tylko jednym z aspektów całej sytuacji i – jak zaznaczył – nie najważniejszym.

- Wydaje się, że najważniejsze, co się stało, to to, że uczelnia medyczna, która jest odpowiedzialna za kształcenie, ale też za kształtowanie postaw młodych ludzi, młodych lekarzy, stała się miejscem, w którym doszło do tak drastycznego nadużycia władzy – ocenił.

To nadużycie władzy polegało na tym – jak kontynuował – że znajomi, osoby, z którymi "ma się pewnego rodzaju relacje" są zapraszane bez kolejki na szczepienie.

Niedzielski analizował też przebieg całej sytuacji. Wskazał, że najpierw pojawiały się głosy wypierające, a rektor WUM twierdził, że o całej sytuacji nie wiedział. Następnie – jak mówił – w internecie zaczęły krążyć zdjęcia rektora witającego jednego z aktorów przybyłych na szczepienie, co było "ewidentnym zaprzeczeniem wcześniejszych twierdzeń rektora". Niedzielski analizował też przebieg całej sytuacji. Wskazał, że najpierw pojawiały się głosy wypierające, a rektor WUM twierdził, że o całej sytuacji nie wiedział. Następnie – jak mówił – w internecie zaczęły krążyć zdjęcia rektora witającego jednego z aktorów przybyłych na szczepienie, co było "ewidentnym zaprzeczeniem wcześniejszych twierdzeń rektora".

- Z drugiej strony słyszeliśmy o akcji promocyjnej – akcji, która, można powiedzieć, toczyła się incognito, bo osoby, który ponoć były do tej akcji zaproszone, tak jak weryfikujemy i weryfikowaliśmy to w trakcie drugiej kontroli zleconej na uniwersytecie, nie znaleźliśmy żadnych umów, żadnych śladów zobowiązań związanych z tym, że była to akcja promocyjna – powiedział Niedzielski.

Dodał, że nie było żadnej dyskusji, rozmowy z rządem o współorganizacji takiej akcji promocyjnej. - Nie ma żadnego śladu dokumentu, że taka akcja promocyjna miała w ogóle miejsce – podkreślił

Niedzielski ocenił, że takie nieprawidłowości wskazują na złą organizację i nierzetelność. - Dlatego też musi pojawić się kara. Kara w przypadku kontroli prowadzonych przez NFZ jest mierzona jako 50 proc. środków przekazywanych za dany okres – przekazał. - To będzie potrącone przy okazji najbliższej faktury. Ta kwota kary na tę chwilę wynosi blisko 350 tys. zł – powiedział szef resortu zdrowia.

Niedzielski oczekuje dymisji Gacionga

Minister oświadczył też, że nie widzi możliwości współpracy z władzami Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Są takie sytuacje, kiedy człowiek odpowiedzialny nie może unikać tej odpowiedzialności, musi tę odpowiedzialność wziąć na siebie i właśnie tym wzorem i przykładem pokazać, że w trudnych sytuacjach również trzeba mieć pewną umiejętność zachowania, umiejętność pokazania odwagi cywilnej – powiedział Niedzielski.

- Moim oczekiwaniem jest dymisja rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – powiedział Niedzielski.

Rzecznik WUM Marta Wojtach, pytana przez PAP o komentarz władz uczelni do apelu ministra, poinformowała, że we wtorek rektor uczelni prof. Zbigniew Gaciong zajmie stanowisko w sprawie informacji przedstawionych na konferencji.

Niedzielski zapewnił jednocześnie, że w stosunku do osób zaszczepionych poza kolejnością "nie wchodzi w rachubę żadne rozwiązanie, które miałoby charakter karania". - Te osoby muszą mieć zapewnioną możliwość otrzymania drugiej dawki tak, żeby tego efektu szczepienia nie zmarnować – podkreślił.

Wykop Skomentuj117
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości