164 obserwujących
9510 notek
24742k odsłony
  4987   1

"Taśmy Obajtka". Prezes PKN ORLEN odpowiada na artykuł "Gazety Wyborczej"

Daniel Obajtek w latach 2006–2015 był wójtem gminy Pcim, od 2018 roku jest prezesem PKN ORLEN, fot. orlen.pl
Daniel Obajtek w latach 2006–2015 był wójtem gminy Pcim, od 2018 roku jest prezesem PKN ORLEN, fot. orlen.pl

"Gazeta Wyborcza" napisała, prezes PKN ORLEN Daniel Obajtek, w czasach, gdy był wójtem Pcimia, "chciał wykończyć firmę swojego wuja". Stawiane w artykule "GW" pt. „Taśmy Obajtka" tezy, niemające potwierdzenia w faktach, uderzają w wizerunek PKN ORLEN, jak również naruszają dobre imię Daniela Obajtka - czytamy oświadczeniu spółki.

Artykuł "Taśmy Obajtka"

"Wyborcza" opisuje wydarzenia z sierpnia 2009 r. W Pcimiu istniały wtedy spółki TT Plast i Elektroplast, której wuj Obajtka, Roman Lis, był współwłaścicielem, a z którym obecny prezes PKN ORLEN miał być w konflikcie.

"Gazeta Wyborcza" przekonuje, że dysponuje nagraniami rozmów Obajtka, w których posługuje się on niecenzuralnym językiem. Dziennik zastrzega, że przedstawia, "tylko mały fragment nagrań telefonicznych rozmów Obajtka z czasów, gdy był wójtem Pcimia w Małopolsce". "Na taśmach słychać, jak wydaje pracownikowi TT Plastu polecenia, zleca rozmowy z klientami, decyduje o urlopach" - czytamy.

Dziennik zwraca uwagę, że ustawa o pracownikach samorządowych zabrania łączenia posady wójta z działalnością w biznesie. "Za zatajenie informacji o prowadzeniu działalności gospodarczej grozi nawet do ośmiu lat więzienia" - przypomina gazeta.

"Wyborcza" zaznacza, że zeznając kilka lat później w sądzie Obajtek podkreślał, że o tym wiedział. "Jednak pod przysięgą skłamał" - pisze dziennik. Dodaje, że jako świadek stwierdził, "że będąc wójtem Pcimia, nie miał żadnych bliższych zawodowych relacji z TT Plastem".

"Te nagrania ma od kilku lat prokuratura, ale nic z tym nie zrobiła. Czy dlatego, że Obajtek jest dziś wielką gwiazdą w obozie władzy" - pyta gazeta.

Dziennik relacjonuje, że po 2015 r. Daniel Obajtek "zrobił oszałamiającą karierę - od wójta Pcimia, przez szefa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, do prezesury w grupie Energa i w Orlenie", a "politycy Prawa i Sprawiedliwości stawiają go za wzór".

W związku z nagraniami, gazeta zadała prezesowi Danielowi Obajtkowi pytania m.in. o to, czy wiedział, że jego "rozmowy z pracownikiem firmy TT Plast o imieniu Szymon dotyczące spraw handlowych i pracowniczych w firmie były nagrywane?"; dlaczego "12 grudnia 2014 r. zeznał (...) przed Sądem Okręgowym w Krakowie, że po 2006 r., gdy został Pan wybrany na wójta Pcimia, nie miał Pan żadnych bliskich związków z firmą TT Plast?".

Jak pisze gazeta, w imieniu Daniela Obajtka odpowiedziała Joanna Zakrzewska, dyrektor Biura Komunikacji Zewnętrznej PKN Orlen, która stwierdziła m.in., że Daniel Obajtek "nie ma (...) w zwyczaju odnoszenia się do nagrań, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić". Jednocześnie zwróciła się do redaktorów dziennika o udostępnienie "wszystkich nagrań w całości".

"Przekazanie całości wszystkich nagrań pozwoli (...) redakcji "Gazety Wyborczej" na uniknięcie ewentualnego opublikowania nagrania/nagrań bądź artykułu prasowego opartego na nagraniach, które mogą być zmanipulowane lub sfałszowane na wiele sposobów" - cytuje odpowiedź Zakrzewskiej gazeta.

Odpowiedź PKN ORLEN

Biuro prasowe PKN ORLEN poinformowało w oświadczeniu, że artykuł pt. "Taśmy Obajtka", który ukazał się na łamach "Gazety Wyborczej" oraz na portalu wyborcza.pl zawiera nieprawdziwe informacje, szereg bezpodstawnych sugestii i manipulacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną.


"Stawiane w artykule tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN ORLEN jak również naruszają dobre imię prezesa Daniela Obajtka. Publikacja ma na celu zdyskredytowanie prezesa zarządu spółki w momencie, gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne" - napisano.

Podkreślono, że wobec Daniela Obajtka, pełniącego od lutego 2018 roku funkcję prezesa zarządu PKN ORLEN, żaden sąd nie wydał wyroku stwierdzającego popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. "Zwracamy również uwagę, że zgodnie z przepisami oświadczenia majątkowe Prezesa Zarządu Daniela Obajtka były jawne do 2016 roku. Prezes Daniel Obajtek składał je rokrocznie od wejścia w życie przepisów obligujących go do tego – najpierw jako wójt, później jako prezes ARiMR" - podał PKN ORLEN.

"Należy też podkreślić, że kontrolę oświadczeń majątkowych prezesa Daniela Obajtka za lata 2002-2013 przeprowadziło CBA i nie dopatrzyło się żadnych uchybień. W związku z tym, że w artykule wykorzystano fragmenty nagrań rozmów z bliżej nieokreśloną osobą, które dodatkowo powstały bez zgody oraz wiedzy prezesa PKN ORLEN, poddamy je analizom prawnym" - czytamy w oświadczeniu.


Biuro prasowe spółki podało ponadto, że w ciągu ostatnich trzech lat Obajtek realizuje plan budowy silnego koncernu multienergetycznego. "Wzmocnione zostały spółki z Grupy ORLEN, które jeszcze kilka lat temu były przeznaczone do sprzedaży. Prowadzone są inwestycje rozwojowe w kluczowych obszarach działalności Koncernu, jak: rafineria, petrochemia, energetyka i detal. W ubiegłym roku PKN ORLEN przejął Grupę Energa i spółkę Ruch. Zaawansowany jest proces przejęcia Grupy Lotos. Spółka otrzymała również zgodę UOKiK na zakup od niemieckiego właściciela spółki Polska Press. Transakcja wkrótce zostanie sfinalizowana. W tym czasie prowadzona była również dywersyfikacja dostawy ropy do rafinerii Grupy ORLEN, co umożliwiło zmniejszenie wolumenów dostarczanego surowca z kierunku wschodniego" - napisano.

Jak podkreślono w oświadczeniu, spółka szanuje niezależność mediów i obiektywne dziennikarstwo. "Sprzeciwiamy się natomiast uprawianiu dziennikarstwa, które w swoich materiałach wydaje wyroki, nie podejmując wcześniej rzetelnej próby potwierdzenia faktów i zdarzeń. Protestujemy przeciwko tendencyjnemu uprawianiu dziennikarstwa" - czytamy.

"Zapewniam, że informacje dotyczące firmy TT Plast przedstawione w artykule opublikowanym w Gazecie Wyborczej 26 lutego 2021 r. są nieprawdziwe. Zaświadczam, że we wskazanym w artykule okresie, czyli od 17 lutego do 28 sierpnia 2009 r. Daniel Obajtek nie kierował spółką TT Plast, nie pełnił w niej żadnej funkcji i nie miał wpływu na jej działania biznesowe" - oświadczył również prezes TT Plast Tomasz Fortuna.

Posłowie Lewicy zaapelowali, by minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro wszczął postępowanie z urzędu wobec Daniela Obajtka po rewelacjach "Gazety Wyborczej".

ja

Lubię to! Skomentuj315 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka