Ordo Iuris uznają za sektę religijną? „Może dyskryminować osoby LGBT”

Protest LGBT przeciw Ordo Iuris Fot. PAP/Mateusz Marek
Protest LGBT przeciw Ordo Iuris Fot. PAP/Mateusz Marek

Instytut Ordo Iuris na cenzurowanym w Brukseli. „Wpływ radykalnej, a czasem określanej jako fundamentalistyczna organizacji, powinien zaalarmować Europę – napisał portal „Emerging Europe”. Belgijski dziennik Le Soir porównuje instytut do sekty. Przedstawiciele Ordo Iuris odpierają zarzuty. „U nas też są geje” – mówią w rozmowie z EE.

Zdaniem Emerging Europe wpływ organizacji Ordo Iuris jest w Polsce ogromny. Portal cytuje eksperów, wg których to polska organizacja przeforsowała całkowity zakaz aborcji w Polsce, jest twardo antygejowska, do tego współpracuje z organizacją TFP, międzynarodową organizacją, promującą „katolickich fundamentalizm”.

"U nas też są geje, ale prorodzinni"

„Neil Datta, sekretarz Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych (EPF), mówi, że taktyka TFP polega na budowaniu sojuszy i budowaniu zdolności skrajnie prawicowych partii politycznych (…) „Może zaoferować różne wersje –  antyaborcyjną, kulturową. Ma również bardzo szeroki program konserwatywny społecznie, przeciwdziałający seksualnemu zdrowiu i prawom reprodukcyjnym oraz program przeciw LGBT. Ma również antyspołeczny program socjalny, pro-prywatyzacyjny i ekologiczny program ekonomiczny ” – mówi Datta na łamach Emerging Europe.

Tymoteusz Zych z Ordo Iuris zaprzecza zarzutom. Tłumaczy, że organizacja nie ma związków z TFP. Że nie jest związana z PiS (choć wielu polityków tej partii ma zbliżone poglądy), a sprzeciwia się nie ludziom z LGBT, ale skrajnej, neomarksistowskiej ideologii. „Jesteśmy przeciwni ideologii neomarksistowskiej, a nie przeciwko osobom LGBTQ. W rzeczywistości mamy członków, którzy są gejami, ale także wyznają wartości rodzinne ” – mówi Zych w rozmowie z Emerging Europe. „Jak by się to nie nazywało, organizacja odniosła sukces na własnych zasadach, promując np. Całkowity zakaz aborcji w Polsce” pisze Eerging Europe i przypomina, że Ordo Iuris chce też wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej.

Nie jesteśmy fundamentalistami

Z kolei belgijski dziennik „Le Soir” przytacza słowa szefowej CIAOSN, czyli belgijskiego Centrum Informacji i Analizy Szkodliwych Organizacji Sekciarskich „Ordo Iuris jest odgałęzieniem światowej sieci Tradition, Family and Property, stworzonej w Brazylii w 1960 r. przez Plinio Correa De Oliveira”. Instytutowi zarzuca się też działania sekciarskie. I może krzywdzić ludzi: „Karta Praw Rodzin opracowana przez Ordo Iuris zawiera zapisy, które mogą bezpośrednio lub pośrednio krzywdzić, lub wręcz wykluczać osoby LGBT i ich rodziny, rodziny niepełne oraz ofiary przemocy wewnątrzrodzinnej – brzmi opublikowany przez Onet.pl fragment notatki CIAOSN. Organizacja oceniona jest jako sekciarska.

W rozmowie z Emerging Europe Tymoteusz Zych tłumaczy, że nie ma mowy  o uznaniu Instytutu  Ordo Iuris za  sektę, czy nawet grupę fundamentalistyczną, gdyż Ordo Iuris nie jest organizacją religijną. Jest też otwarta na różne poglądy: „Ordo Iuris ma powiązania z Kościołem katolickim, baptystami i Rosyjskim Kościołem Prawosławnym w Polsce. Polska jest krajem przeważnie katolickim, ale oferujemy również pomoc prawną muzułmanom i mamy Żydów jako członków. Zapraszamy wszystkich, którzy podzielają nasze wartości” – powiedział Zych w Emerging Europe. Ordo Iuris powstało w 2013 roku. W marcu 2021 roku głośno było o wypowiedzeniu instytutowi umowy najmu  siedziby w Brukseli. Firma, która wypowiedziała umowę argumentowała, że nie chce wynajmować lokalu organizacji łamiącej prawa człowieka. Instytut tłumaczył, że wypowiedzenie umowy miało miejsce po doniesieniach organizacji lewicowych.

MAKS

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka