Biden po spotkaniu z Putinem. "Jest szansa na znaczącą poprawę stosunków z Rosją"

Joe Biden w Genewie z Władimirem Putinem. Fot. PAP/EPA
Joe Biden w Genewie z Władimirem Putinem. Fot. PAP/EPA
Kolejna zimna wojna nie byłaby w niczym interesie - powiedział Joe Biden w Genewie po rozmowach z Władimirem Putinem. Amerykański prezydent uważa, że pojawiła się perspektywa na "znaczącą poprawę" w relacjach USA-Rosja.

Spotkanie dwóch światowych przywódców było konstruktywne, nikt nie wytaczał gróźb - oznajmił Biden, który wystąpił przed dziennikarzami dopiero po konferencji prasowej Putina.  

Przeczytaj:

Putin rozmawiał z Bidenem w Genewie. Będzie reset w stosunkach Rosja-USA?

Czas na reset 

Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślał, że relacje między państwami muszą być "stabilne i przewidywalne", natomiast jego agenda nie jest "przeciwko Rosji". Zdaniem przywódcy, dominował "dobry ton" w trakcie czterogodzinnej debaty z Putinem. 


Biden zapewnił poparcie dla nienaruszalności granic Ukrainy. Przekazał też rozmówcy listę 16 "krytycznych infrastruktur", które muszą być wolne "od wszelkich ataków". - W rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem podkreśliłem, że USA dysponują znaczącymi zasobami w sferze cyberbezpieczeństwa i są gotowe do ich użycia - przyznał. 

Nawalny i prawa człowieka

Amerykański prezydent wstawił się za przetrzymywanym w łagrze Aleksiejem Nawalnym, mówiąc, że ewentualna śmierć opozycjonisty przyniosłaby "katastrofalne skutki". Biden zapewnił, iż Stany Zjednoczone będą w dalszym ciągu podnosić kwestię praw człowieka również w kontekście represji na dysydencie. 

Nie zabrakło też okazjonalnego upominku dla Putina od przywódcy USA. Biden podarował rosyjskiemu odpowiednikowi kryształową statuetkę bizona amerykańskiego oraz parę okularów przeciwsłonecznych - pilotek firmy Randolph USA. 

Upominek dla Putina

Biały Dom zakomunikował, że bizon jest od 2016 roku oficjalnie "narodowym ssakiem Stanów Zjednoczonych", dodając że w Rosji trwają wysiłki by odnowić populację europejskiego odpowiednika tego zwierzęcia - żubra. Statuetka bizona jest na wiśniowej podstawie z plakietką upamiętniającą genewskie spotkanie.

Drugi z prezentów, to specjalnie wykonana para okularów przeciwsłonecznych typu Aviator firmy Randolph USA. Randolph od 1978 roku produkuje w stanie Massachusetts okulary dla pilotów myśliwców amerykańskich sił powietrznych, zaopatrując również sojuszników USA w NATO. Takie okulary to równocześnie jeden ze znaków rozpoznawczych Joe Bidena.  

Sprzeciw Republikanów 

Na kroki zmierzające do resetu w stosunkach amerykańsko-rosyjskich nie zgadzają się senatorowie Partii Republikańskiej. Wystosowali oni zdecydowane oświadczenie, w którym przestrzegali przed powrotem do błędów z kadencji Baracka Obamy.

- Prezydent Biden zasygnalizował podczas swojej pierwszej podróży zagranicznej, że USA powróciły do powtarzania dekad geopolitycznych błędów Demokratów - napisali senatorowie Ted Cruz z Teksasu, Ron Johnson z Wisconsin i John Barrasso z Wyoming. Tekst opublikowano jeszcze przed rozpoczęciem konferencji prasowej Bidena po spotkaniu z Putinem.

Biden, "pozwalając na ukończenie gazociągu Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Europy". Według Cruza, Johnsona i Barrasso, szczyt w Genewie jest dowodem na słabość wobec Kremla, a także zachętą do dalszej agresji międzynarodowej i cyberataków przez Rosjan.

- Prezydent Biden wysyła sygnał słabości i obłaskawiania naszych przeciwników zachęcając i ośmielając ich. To złe przesłanie - podsumowali przedstawiciele Partii Republikańskiej. 

Zobacz:

GW

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka