TSUE kontra Trybunał Konstytucyjny - wszystko, co powinieneś wiedzieć

Jeszcze długo nie ucichną echa konfliktu między Polską a Trybynałem Sprawiedliwosci UE (TSUE). Przypomnijmy, Polska została zobowiązana przez TSUE do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Nieco później w środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją. Całą sytuacja wygląda jak pat.

Trybunał Sprawiedliwości zajmuje się przekazywanymi przez sądy krajowe wnioskami o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, niektórymi skargami o stwierdzenie nieważności i odwołaniami. Natomiast Sąd orzeka przede wszystkim w sprawach dotyczących prawa konkurencji, pomocy państwa, handlu, rolnictwa i znaków towarowych.

Sędziowie i rzecznicy generalni są mianowani za wspólnym porozumieniem przez rządy krajów UE na odnawialną sześcioletnią kadencję. W każdym z organów sądowych sędziowie wybierają spośród siebie prezesa na odnawialny okres trzech lat.

Do każdej sprawy wnoszonej do Trybunału Sprawiedliwości przydzielany jest sędzia i rzecznik generalny. Postępowanie w sprawie wniesionej do Trybunału składa się z dwóch etapów. Najpierw strony postępowania przedstawiają Trybunałowi pisemne oświadczenie. Następnie sędzia opracowuje sprawozdanie, a potem sprawa poddawana jest pod dyskusję na posiedzeniu ogólnym Trybunału. Drugi etap to procedura ustna. Adwokaci obu stron mogą przedstawiać swoje argumenty przed sędziami i rzecznikiem generalnym, którzy zadają im pytania. Sędziowie (zwykle do jednej sprawy przydzielanych jest pięciu) mogą dodatkowo poprosić rzecznika generalnego o opinię. Następnie odbywają naradę i wydają wyrok.

Rozprawy w Sądzie toczą się według podobnej procedury, z tym wyjątkiem, że większość spraw rozpatrywana jest przez trzech sędziów i nie uczestniczy w nich rzecznik generalny.

TSUE czy TK - co ważniejsze?

Polska została w środę zobowiązana przez Trybunał Sprawiedliwości UE do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Nieco później w środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.

Kiedy dochodzi do konfliktu między TSUE a TK, to prawo sądu ostatniego słowa zachowuje Trybunał Konstytucyjny. Polski Trybunał jest sądem ostatniego słowa w Polsce nawet wobec orzeczeń TSUE - uważają przedstawiciele polskiego rządu.

Opozycja z kolei takie stawianie sprawy traktuje jak zapowiedź wyjścia Polski z UE i pokazuje, że w Traktacie Lizbońskim Polska zobowiązała się do niewprowadzania rozwiązań niezgodnych z prawem unijnym. Dodatkowo, według prawników Trybunał Konstytucyjny nie ma kompetencji do orzekania o środkach tymczasowych, które nakłada TSUE.

Jednak premier Mateusz Morawiecki złożył do TK wniosek ws. zbadania zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym. Trybunał zaczął rozpoznawać sprawę w ten wtorek, jednak rozprawa została odroczona do 3 sierpnia br.

Premier zwrócił się do TK o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o UE - zarzuty sprowadzają się m.in. do pytania o zgodność z konstytucją zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.

Przepisy, których kontroli chce premier, w zaskarżonym rozumieniu m.in. uprawniają lub zobowiązują krajowy organ do odstąpienia od stosowania polskiej konstytucji lub nakazują stosować przepisy prawa w sposób z nią niezgodny. Jak podkreślono we wniosku, takie rozumienie przepisu budzi "daleko idące i uzasadnione wątpliwości konstytucyjne, nie znajdując żadnego potwierdzenia w tekście traktatów będących przedmiotem kontroli TK". Premier zaskarżył też m.in. normę Traktatu w rozumieniu, w którym uprawnia lub zobowiązuje organ do stosowania przepisu, który na mocy orzeczenia TK utracił moc obowiązującą.

Istotne zastrzeżenia konstytucyjne premiera budzi też przepis prawa unijnego w rozumieniu, które uprawnia sąd do kontroli niezawisłości sędziów powołanych przez prezydenta oraz uchwał KRS ws. powołania sędziów.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj208 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka