Morawiecki: Dość pobłażania dla bandytów za kierownicą!

Premier Mateusz Morawiecki podczas pikniku poświęconego zwiększeniu bezpieczeństwa na polskich drogach w ramach kampanii #DobryKierowca, fot. PAP/Tomasz Gzell
Premier Mateusz Morawiecki podczas pikniku poświęconego zwiększeniu bezpieczeństwa na polskich drogach w ramach kampanii #DobryKierowca, fot. PAP/Tomasz Gzell
- Samochód nie może być śmiercionośną bronią w rękach nieodpowiedzialnych ludzi pod wpływem alkoholu - premier Mateusz Morawiecki zamierza ostro rozprawić się z pijanymi kierowcami.

Jazda po alkoholu to igranie z ogniem

Jak zapowiedział, zobowiązał rząd do zdecydowanych działań i jak najszybszego uchwalenia odpowiednich przepisów w tym zakresie.

- Zmieniamy zasady związane z mandatami i grzywnami, a w przypadku jazdy pod wpływem alkoholu przewidujemy możliwość konfiskaty samochodu i bardzo wysokie kary pozbawienia wolności. Mam nadzieję, że te zmiany doprowadzą do ostrożniejszej i bezpiecznej jazdy - powiedział Morawiecki. - Wyjście dziecka do szkoły czy rodziny na spacer nie może oznaczać ryzykowania życia - podkreślił.


Jak przypomniał szef rządu, w minionym roku ponad 1,5 tys. razy zatrzymywano kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu, którzy spowodowali jakiegoś rodzaju kolizję czy wypadek. - Każdy z nich mógł być wypadkiem śmiertelnym, każdy z nich jest igraniem z ogniem - to mało powiedziane, jest po prostu potencjalną zbrodnią - stwierdził premier.

Dość tego typu zachowań. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla bandytów jadących pod wpływem alkoholu. Kary zostaną tutaj znacząco podniesione!

Polecamy:

Przez 2 lata nic się nie działo?

Morawiecki zauważył, że temat zaostrzenia przepisów wiąże się dla opinii publicznej z tragicznym wypadkiem z początku lipca, do którego doszło w okolicach Stalowej Woli. Tam mężczyzna prowadzący samochód pod wpływem alkoholu zabił małżeństwo, które osierociło trójkę dzieci. Jak zapewnił, zmiany prawa drogowego były przygotowywane od 8-9 miesięcy, a nie po tym wydarzeniu.

Warto przypomnieć, że szef rządu już w 2019 roku zapowiadał walkę z piratami drogowymi. W październiku tamtego roku w Warszawie na ul. Sokratesa kierowca potrącił tam na pasach mężczyznę, który był na spacerze ze swoją żoną i malutkim dzieckiem. Matka i dziecko przeżyli, młody ojciec zginął na miejscu. Prowadzący auto był trzeźwy, ale jechał z niedozwoloną prędkością - aż 130 km/h.

"Potrzebne są zmiany w przepisach i poważna wynikająca z nich polityczna deklaracja: koniec z piractwem drogowym" - pisał Morawiecki na Facebooku. "Kompleksowy plan radykalnej poprawy bezpieczeństwa na drogach będzie jednym z priorytetów rządu w nowej kadencji" - zapowiadał. Sprawa jednak przycichła i do projektu zmian w prawie drogowym wrócono prawie dwa lata po tamtym zdarzeniu na warszawskich Bielanach.


Szybka ścieżka parlamentarna

Szef rządu ma nadzieję, że wejście w życie zaostrzonych przepisów o ruchu drogowym nastąpi jak najszybciej. - Każdy dzień zwłoki, każdy tydzień zwłoki to mogą być potencjalnie nowe ofiary na drogach - powiedział. Jego zdaniem w sprawie projektowanych zmian będzie szeroki konsensus w parlamencie, a vacatio legis nowych przepisów będzie stosunkowo krótkie, gdyż - jak stwierdził - nie ma co czekać z wdrażaniem dobrych przepisów.

- Dzisiaj te zmiany są gotowe, skonsultowane z wieloma podmiotami, organizacjami pozarządowymi. Uwzględniliśmy postulaty ruchów miejskich - dodał premier.

Pytany przez dziennikarzy, czy jego zdaniem wyższe kary będą skuteczne i czy problem wypadków bardziej nie leży po stronie infrastruktury drogowej szef rządu ocenił, że obie sprawy są ważne.

- To jest i jedno, i drugie. Trzeba jak najwięcej przejść dla pieszych doświetlić, budować chodniki, ronda, światła, dodatkowe sygnalizatory. Rozpoczęliśmy już pół roku temu program bezpieczeństwo ruchu drogowego i przeznaczamy 3 mld zł w najbliższych dwóch latach na znaczącą poprawę bezpieczeństwa związaną z infrastrukturą dla pieszych i infrastrukturą ruchu drogowego - powiedział Morawiecki.

2,5 tys. osób ginie w Polsce w wypadkach na drogach

Premier przypomniał, że rocznie ponad 2,5 tys. osób ginie w wypadkach na drogach i jest to jeden z wyższych współczynników w UE, licząc na 100 tys. mieszkańców.

Uściślając, zgodnie z policyjnymi danymi w 2020 roku zgłoszono 23 540 wypadków drogowych mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu, w wyniku których 2 491 osób poniosło śmierć, a ranne zostały 26 463 osoby, w tym 8 805 ciężko. Prawie 90 proc. z nich wydarzyło się z winy kierujących. W 2020 roku z winy pijanych kierowców doszło do 1 656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1 847 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, sprawcy pod wpływem alkoholu stanowili 7,9 proc.

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że zmiany w prawie drogowym doprowadzą do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym: pieszych, rowerzystów oraz kierowców.

 Dość pobłażania dla bandytów za kierownicą, dość takich zachowań. Policja będzie działała na 150 proc. i będzie zdecydowania karała w sytuacjach łamania zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, żeby Polska była bezpieczniejsza

Nowe zmiany w prawie drogowym

Kompleksowe zmiany dotyczące prawa drogowego mają pozwolić na skuteczniejszą walkę z niebezpiecznymi kierowcami. Modyfikacji ma ulec m.in. system punktów karnych. Będą one kasowane dopiero po upływie 2 lat. Za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych (obecnie maksymalna liczba punktów za niektóre wykroczenia to 10). Zniesione zostaną też szkolenia, po odbyciu których liczba punktów kierowcy ulega zmniejszeniu.

Nową propozycją jest także obligatoryjny przepadek pojazdu, gdy kierowca w stanie nietrzeźwości spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Sąd będzie mógł orzec przepadek pojazdu nawet w sytuacji, gdy nie jest on własnością sprawcy, a właściciel lub inna osoba uprawniona przewidywała albo mogła przewidzieć, że udostępniając sprawcy pojazd może umożliwić popełnienie przestępstwa. Takie same zasady będą obowiązywały w stosunku do osób kierujących pod wpływem środka odurzającego.

- Same zmiany przepisów to za mało - dlatego jeszcze raz apeluję o rozwagę i odpowiedzialność na drogach - mówił premier. Odpowiednie postawy ma promować również prowadzona przez PKN ORLEN akcja #DobryKierowca z udziałem wielu znakomitych polskich sportowców.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka