W mieście Altena w Nadrenii Północnej-Westfalii strażacy - ojciec i syn - próbowali pomóc wydostać się z samochodu uwięzionemu w nim kierowcy. Ale nurt był tak silny, ze jednego z nich porwała wezbrana woda. Całe zdarzenie ktoś zarejestrował telefonem komórkowym.
Polecamy:
- List premiera do Polaków! Co zapowiada Morawiecki?
- Rybacy blokowali jedyną drogę na Hel. Wystarczy jeden telefon od rządu...
Na nagraniu, które udostępnił "Bild" widać, jak strażak jest niesiony przez żywioł. Obserwuje to grupa osób, ale to nastolatek w fioletowej bluzie wbiega jako pierwszy do wody i chwyta dryfującego mężczyznę. Potem przyłączają się inni. Chłopiec podtrzymuje strażaka, gdy ten wychodzi z wody.
- Bałem się, ale po prostu musiałem to zrobić. Musiałem uratować tego mężczyznę. Nie myślałem długo. Chciałem to zrobić. Każdy zachowałby się tak samo na moim miejscu - powiedział chłopak reporterowi dziennika "Bild".
Uratowany strażak wrócił na miejsce, skąd porwała go woda, ale okazało się, że starszy mężczyzna, jego ojciec utonął. Woda wciągnęła go pod spód auta i nie zdołał się wydostać.
Niemieckie media rozpisują się na temat bohaterskiego zachowania 15-latka z Polski. Bartek Zarębski odpowiada skromnie, że nie czuje się bohaterem.
W ubiegłym tygodniu burze z ulewnymi deszczami spowodowały niszczycielską powódź w Nadrenii-Palatynacie i Nadrenii Północnej-Westfalii. Co najmniej 175 osób straciło życie. Niektóre obszary są nadal pozbawione elektryczności i wody pitnej.
ja
Czytaj także:
- Loranty w Święto Policji: Policjanci są przepracowani. A politycy rżną głupa
- Promocja Porozumienia za pieniądze podatnika. Blisko tysiąc złotych za dobę w hotelu
- Byli idolami, a skończyli za kratami. Losy sportowców, którzy weszli w konflikt z prawem
- Magdalena Gawin: Polacy chcą odbudowy Pałacu Saskiego. Ważne nie czy, ale jak go odbudować


Komentarze
Pokaż komentarze (29)