Promocja Porozumienia za pieniądze podatnika. Blisko tysiąc złotych za dobę w hotelu

Lemon Resort Spa w Gródku nad Dunajcem. Fot. Lemon Resort Spa
Lemon Resort Spa w Gródku nad Dunajcem. Fot. Lemon Resort Spa
Do spotkania doszło w poprzedni weekend w Gródku nad Dunajcem. Była to głównie promocja polityków związanych z Porozumieniem. Za wyjazd zapłaciła Polska Organizacja Turystyczna (POT), którą rządzi zaufany człowiek wicepremiera Jarosława Gowina.

W wydarzeniu brała udział Rada Ekspertów ds. Turystyki, Rada Polskiej Organizacji Turystycznej, a także przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, na czele z ministrem Gowinem i sekretarzem stanu Andrzejem Gutem-Mostowym. Tematem debaty były "przyszłość, odbudowa, rozwój i transformacja polskiej turystyki". Instytucją nadzorującą POT jest właśnie resort rozwoju. Główną osią spotkania było jednak podsumowanie roku funkcjonowania bonu turystycznego.

Czytaj dalej:

„Zmiana prezesa IPN będzie chyba pozytywna. Instytut powinien zyskać dynamikę”

Magdalena Gawin: Polacy chcą odbudowy Pałacu Saskiego. Ważne nie czy, ale jak go odbudować

Promowanie się na bonie turystycznym

Jak wyjaśnia Salon24.pl Joanna Szyndler, specjalistka POT do spraw kontaktów z mediami, Organizacja zaprosiła na wydarzenie 37 osób: ekspertów, naukowców, samorządowców i przedsiębiorców turystycznych. 15 lipca odbywały się panele dyskusyjne i rozmowy, a dzień później briefing dla mediów.

W ostatnich dniach media donosiły, że dni wicepremiera Gowina jako członka rządu mogą być policzone, a wszystko zależy od przeciągnięcia na swoją stronę trzech parlamentarzystów przez PiS. Na tę chwilę to nic pewnego, ale wicepremier nie zasypia gruszek w popiele. Ostatnio odbył rozmowę telefoniczną z sekretarz handlu USA w sprawie współpracy, innym tematem jest bon mieszkaniowy.

W Gródku nad Dunajcem Porozumienie promowało się natomiast na sukcesie bonu turystycznego. Drugiego dnia wydarzenia informował o tym oficjalny profil POT, który zapraszał na konferencję prasową, w której brali udział Gowin i Gut-Mostowy, a także Rafał Szlachta, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.



Program Polski Bon Turystyczny wszedł w życie 1 sierpnia 2020 r. i do dziś (stan na 16 lipca - red.) skorzystało z niego ponad 3,5 miliona dzieci. Na konta przedsiębiorców zarejestrowanych w programie wpłynęło dotychczas blisko 880 mln zł.

"Człowiek Gowina płaci"

Szlachta to człowiek Gowina z Krakowa. Jak czytamy w jego bio: to polski dyplomata, biznesmen i międzynarodowy działacz na rzecz sportu i turystyki. Od stycznia 2020 roku pełnił funkcję dyrektora Departamentu Turystyki w ministerstwach odpowiadających za gospodarkę. Ma wieloletnie doświadczenie, które zdobywał pełniąc funkcje m.in. prezesa Polskiego Związku Muaythai, wiceprezydenta Światowej Federacji Muaythai IFMA oraz sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Muaythai (EMF).


Obecnie Szlachta przebywa w Tokio, gdzie zaprosił go Polski Komitet Olimpijski, w związku z Igrzyskami Europejskimi w 2023 r.

Blisko tysiąc złotych za dobę w hotelu

Wróćmy do wydarzeń z 15-16 lipca. W urokliwej scenerii nad rzeką znajdują się dwa ekskluzywne hotele, w których byli zakwaterowani goście Polskiej Organizacji Turystycznej. Właścicielem jednego z nich jest Ireneusz Długosz, który - jak słyszymy w Porozumieniu - jest znajomym wicepremiera Gowina z Krakowa. Gródek leży w Małopolsce, czyli rodzinnych stronach ministra rozwoju, więc można założyć, że zna większość wpływowych hotelarzy.

Wspomniane hotele to pięciogwiazdkowy Heron i czterogwiazdkowy Lemon. O ile politycy nie chwalili się, że akurat w nich gościli, to inni uczestnicy wydarzenia robili to na Facebooku. Wśród gości był też sekretarz generalny Porozumienia, Stanisław Bukowiec, który nie ma nic wspólnego z branżą turystyczną, ani z resortem rozwoju.


Jak informuje nas POT, z zaproszenia skorzystało 37 osób, w tym politycy z resortu rozwoju Gowina: "Polską Organizację Turystyczną reprezentowali prezes Rafał Szlachta, wiceprezes organizacji - Anna Salamończyk-Mochel oraz dyrektor i odpowiedzialna za organizację wydarzenia - zastępca dyrektora Departamentu Polskiego Bonu Turystycznego".

Nas interesowały jednak koszty tego wyjazdu. Z informacji udzielonych Salon24.pl przez POT wynika, że goście spędzili w hotelach jedną dobę, z 15 na 16 lipca, za co Organizacja zapłaciła 36 930 zł (w tej cenie miało być wliczone też wyżywienie). Dodatkowe koszty poniesione przez POT to 6 tys. zł - tyle kosztowała organizacja konferencji naukowo-analitycznej i briefing dla prasy.

Wynika z tego, że doba hotelowa, we wspomnianych hotelach, wyniosła za jednego gościa blisko tysiąc złotych. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie czy zaproszeni goście przybyli do Gródka nad Dunajcem na własny koszt, czy to też zasponsorowała Polska Organizacja Turystyczna. Jednakże, jak informuje nas Joanna Szyndler z POT: "Zgodnie z uchwałą Rady POT z dnia 11.12.2013 r. członkowie rady mają prawo do zwrotu kosztów podróży". W skład Rady wchodzi 18 osób.

Marcin Dobski

Czytaj dalej:

List premiera do Polaków! Co zapowiada Morawiecki?

Wyjazdowe posiedzenie PiS. Tematem Polski Ład

Mocne oświadczenie Banasia po zatrzymaniu jego syna. "Nie powstrzymacie mnie"

Jacek Bury: Dla zaszczepionych niższe składki zdrowotne

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka