Miażdżący dla Ziobry raport NIK. Marian Banaś wskazuje m.in. na "mechanizmy korupcjogenne"

Zbigniew Ziobro. Fot. Andrzej Lange
Zbigniew Ziobro. Fot. Andrzej Lange
Zdaniem kontrolerów z NIK, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, przy wydawaniu milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości, "nie reagował na konflikty interesów oraz mechanizmy korupcjogenne". Pieniądze miały być wydawane niegospodarnie i bez kontroli.

Problem z Funduszem Sprawiedliwości

Do treści raportu dotarł serwis Oko.Press, który opublikował ustalenia Izby. Fundusz Sprawiedliwości (FS) przede wszystkim powinien pomagać ofiarom przestępstw, ale ludzie Ziobry mieli wydawać pieniądze z niego na dowolne cele.

Polecamy:

Marian Banaś uderza w Tadeusza Dziubę, wiceprezesa NIK

Białoruski opozycjonista Łatuszka: Cimanouska przyleci do Warszawy w środę

Resort sprawiedliwości „nie zapewnił wszystkim potencjalnym beneficjentom równoprawnego, transparentnego i opartego na merytorycznych kryteriach ocen, dostępu do środków publicznych”, a decyzje o dofinansowaniu organizacji i jednostek z sektora finansów publicznych „były podejmowane w sposób uznaniowy”.

Rocznie z FS ministerstwo wydawało ponad 350 mln zł nie stworzyło mechanizmów kontroli wydatków. Nie reagowało na „problemy systemowe w zakresie gospodarowania środkami Funduszu, takie jak konflikty interesów oraz mechanizmy korupcjogenne, występujące powszechnie w obszarach pomocy pokrzywdzonym przestępstwem.

Kontrolerzy NIK o Funduszu Sprawiedliwości

Z ustaleń Oko.Press wynika, że ministerstwo Ziobry „zrezygnowało z zaplanowanych pierwotnie działań mających realny wpływ na sytuację ofiar przestępstw oraz przeciwdziałanie przyczynom przestępczości”. A działania, które miały informować społeczeństwo o możliwości skorzystania z pomocy FS, w rzeczywistości służyły „promowaniu działań i koncepcji Ministra Sprawiedliwości, w obszarach takich jak np. relacje Polski z instytucjami Unii Europejskiej, czy też reforma wymiaru sprawiedliwości”.

Kontrolerzy NIK, którzy badali działalność Funduszu Sprawiedliwości, zakwestionowali wydanie setek milionów złotych. Według nich minister Ziobro:

- niecelowo i niegospodarnie wydał 63 mln 324 tys. zł w ramach tzw. przeciwdziałania przyczynom przestępczości – problemy stwierdzono w przypadku 13 z 16 umów kontrolowanych w tej kategorii;

- przekazał 59 mln 506 tys. zł podmiotom do tego nieprzygotowanym, „pomimo że o realizację tych samych zadań ubiegali się również wykonawcy, posiadający odpowiednie przygotowanie i wieloletnie doświadczenie”.

- przeznaczył 140 mln 803 tys. zł na Ochotnicze Straże Pożarne, ale sprzęt dla nich rozdysponowano „w sposób uznaniowy” i bez związku „z danymi dotyczącymi liczby wypadków komunikacyjnych na terenie działalności poszczególnych OSP”;

- wydał 35 mln 204 tys. zł na wyposażenie placówek medycznych, ale zostało ono „przekazane wybranym arbitralnie podmiotom, bez konsultacji z organami właściwymi do spraw zdrowia, które pozwoliłyby ustalić najpilniejsze potrzeby sprzętowe, a także liczbę i rodzaj placówek medycznych najbardziej potrzebujących wsparcia”;

- 37 mln 240 tys. zł przeznaczył na budowę i wyposażenie Kliniki Budzik, specjalistycznego ośrodka leczenia osób dorosłych ze szczególnym uwzględnieniem osób przebywających w stanie śpiączki – choć zadanie to nie miało związku z celami Funduszu Sprawiedliwości (minister tłumaczył, że osoby w śpiączce to często ofiary przestępstw).

W związku z "mechanizmami korupcjogennymi", na które powołuje się NIK, ma ona złożyć zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

MAD

Czytaj dalej:

Białoruska biegaczka Cimanouska leci do Austrii

Polska 2050 wielkim przegranym powrotu Tuska? Kolejny niekorzystny sondaż

Zjednoczona opozycja wygrywa z PiS. Najnowszy sondaż!

Czarnek o kampanii billboardowej przeciwko niemu: "Jest wymierzona w dzieci"

Prof. Gut o antyszczepionkowcach: Widać, z kim mamy do czynienia, to żadni wolnościowcy

Lubię to! Skomentuj83 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka