Trzaskowski domaga się zwrotu Szpitala Południowego. "To kompromitacja ministerstwa"

Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej. fot. PAP/Rafał Guz
Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej. fot. PAP/Rafał Guz
Warszawski ratusz otrzymał uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w którym ten stwierdził nieważność decyzji o powołaniu rządowego pełnomocnika w Szpitalu Południowym. Sąd przyznał rację miastu, dlatego władze domagają się zwrotu Szpitala Południowego.

W konferencji prasowej dot. Szpitala Południowego udział wziął prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oraz wiceprezydent Renata Kaznowska  Omawiali oni decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz wytykali błędy rządowego komisarza, który ich zdaniem źle kieruje placówką oraz wprowadza ją w zadłużenie. - Ten szpital został odebrany warszawiankom i warszawiakom w sposób, który narusza prawo, dlatego po raz kolejny domagamy się jego zwrotu -  powiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Czytaj więcej:

Władze stolicy chcą, by rząd wydał im szpital już jutro

Od środy zaczynają działać wszystkie zawieszone organy spółki - wynika z zapowiedzi wiceprezydent Renaty Kaznowskiej dotyczącej Szpitala Południowego. Jej zdaniem od środy pracę w spółce Solec powinna również zakończyć rządowa pełnomocnik. Jeśli uzna inaczej, zawiadomimy prokuraturę - powiedziała wiceprezydent.

Jak poinformowała wiceprezydent, minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział odwołanie do NSA. - Panu ministrowi przysługuje odwołanie, ale chcę wyraźnie podkreślić: sąd stwierdził nieważność decyzji pana ministra. Nieważność - to znaczy, że decyzji nie ma w obrocie prawnym od 26 marca - mówiła. Jak wskazała, oznacza to, że szef MZ jest zobowiązany wydać miastu szpital. - Dzisiaj pani pełnomocnik otrzymała wezwanie pana prezydenta do wydania nam w dniu jutrzejszym szpitala - powiedziała Kaznowska.

Jak tłumaczyła, minister zdrowia nie chce wydać szpitala, ponieważ czeka na rozstrzygnięcie NSA. Jej zdaniem szef MZ myli jednak "dwa byty prawne". - Pan minister może się odwoływać, ale decyzja jest nieważna i mam nadzieję, że pan minister nie będzie mieszkańcom naszego miasta fundował reasumpcji wyroku sądu i po prostu w dniu jutrzejszym ten szpital wyda - powiedziała.

. Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski i zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy Renata Kaznowska podczas konferencji prasowej. fot. PAP/Rafał Guz
Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski i zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy Renata Kaznowska  podczas konferencji prasowej. fot. PAP/Rafał Guz

Trzaskowski:  Podstaw do zabrania Szpitala Południowego nie było

Zdaniem Trzaskowskiego orzeczenie sądu pokazuje "wielką kompromitację Ministerstwa Zdrowia".  - W uzasadnieniu czytamy, że minister zdrowia wydał decyzję o przejęciu Szpitala Południowego bez prawnego obowiązku poinformowania o wszczęciu postępowania wszystkich stron i osób, które ono dotyczy. Miało też miejsce błędne określenie strony postępowania. Decyzja nie została również dostarczona stronom - cytował prezydent Warszawy. - Można by wymieniać i wymieniać te wszystkie błędy i uchybienia - dodał.

- Ten szpital został odebrany warszawiankom i warszawiakom w sposób, który narusza prawo, dlatego po raz kolejny domagamy się jego zwrotu. Niestety ten szpital jest bardzo źle zarządzany przez komisarza, którego pan minister wyznaczył. Szpital coraz bardziej się zadłuża – wskazał Trzaskowski. Przypomniał też, że miasto chciało wykorzystać placówkę do stworzenia oddziału rehabilitacji pocovidowej dla ozdrowieńców, bo takie są obecnie potrzeby mieszkańców stolicy. - Ten szpital nie będzie w stanie leczyć pacjentów, którzy są zarażeni covidem i będą miały inne choroby współistniejące, co oznacza, że ten ciężar i tak zostanie przesunięty na barki innych szpitali miejskich - dodał.

 - Dziś nie ma żadnego uzasadnienia, by ten szpital nadal pozostawał w rękach ministerstwa i żeby był źle zarządzany, żeby te długi rosły w tempie lawinowym - stwierdził. - Domagamy się wydania tego szpitala, dlatego, że konsekwencje mogą być bardzo, ale to bardzo poważne - zaznaczył Trzaskowski.

Niedzielski zapowiedział odwołanie do NSA

Niedzielski pytany przez dziennikarzy o orzeczenie WSA odparł, że "na razie dyskusja jest w pewnym sensie bezprzedmiotowa". - Mamy wyrok pierwszej instancji, ale my oczywiście będziemy się odwoływali (do NSA) - zapowiedział. Dodał, że każda ze stron przedstawia swoje racje.

- Niezależnie od treści tego wyroku, ja bym podjął tę samą decyzję (co w marcu ) - przekonywał. Przypomniał, że decyzja ta była podejmowana, kiedy na Mazowszu nie było wolnych miejsc dla pacjentów z COVID-19 i kiedy pacjentów z Warszawy trzeba było - jak mówił - wozić do Radomia. - Brak możliwości komunikacji z władzami Warszawy i dogadania się na temat zwiększenia liczby łóżek, tak aby zapewnić to bezpieczeństwo, był głównym priorytetem w tamtej sytuacji - mówił.

- Za każdym razem, kiedy będziemy mieli do czynienia z taką sytuacją kryzysową, kiedy będzie zagrożone życie naszych obywateli, ja będę podejmował takie same decyzje - dodał.

KJ

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka