Banaś dostał pytanie, dlaczego podał nieprawdę w oświadczeniach. Wymijająca odpowiedź

Marian Banaś kontratakuje. Fot. TVP
Marian Banaś kontratakuje. Fot. TVP
Marian Banaś udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej" - wspomniał w nim, że Jarosław Kaczyński chciał go uhonorować orderem za zasługi dla Polski. Czytelnicy nie dowiedzieli się jednak, dlaczego złożył aż 10 nieprawidłowych oświadczeń majątkowych i dokonywał płatności bez użycia swojego konta.

Szef NIK nie zamierza odejść ze stanowiska, mimo wielu apeli polityków PiS - a po wybuchu afery z krakowską kamienicą i półświatkiem, zarządzającym hotelem na godziny, także posłów PO. Banaś zapewnił "Rzeczpospolitą", że pozostanie w Najwyższej Izbie Kontroli do końca kadencji. - NIK jest ostatnią niezależną instytucją w państwie i taką musi pozostać do końca - ocenił.  

Zobacz: 

Wybory do Bundestagu nierozstrzygnięte. SPD świętuje "wielki sukces"

Szwajcarzy popierają małżeństwa jednopłciowe

"Tusk rozpisał role dla całej opozycji. Cel z lewicą, Hołownią i PSL jest wspólny”


Pytanie o oświadczenia majątkowe - bez odpowiedzi

W pewnym momencie dziennikarze zapytali Banasia, dlaczego śledczy zarzucają mu nieprawidłowości w aż 10 oświadczeniach majątkowych, a ponadto - jak to jest, że dokonywał wielu operacji finansowych gotówką, unikając swojego konta bankowego. Szef NIK odpowiedział wymijająco, sugerując, że póki nie został skazany, nie może zostać uznany za winnego. 

- Trzymajmy się faktów i prawa, a ono mówi wyraźnie: tylko prawomocny wyrok może zdecydować o tym, że mogę być zdjęty ze stanowiska. Jeśli szanujemy prawo, to do czasu wydania wyroku i jego uprawomocnienia istnieje zasada domniemania niewinności - przypomniał. 

- Pan prezes Kaczyński na parę tygodni przed cyrkiem oskarżeń powiedział mi: "Panie ministrze, panu to się należy Order Orła Białego, za to co pan zrobił dla PiS i Polski" - powiedział Banaś. W wywiadzie padła sugestia redaktora, że urzędnik poszedł na wojnę z PiS, bo CBA zajęło się synem - Jakubem Banasiem.  

Zapowiedź kontroli NIK

- Nie prowadzę żadnej wojny, to PiS poszło na wojnę ze mną - podkreślił zaskakująco. Zdaniem Banasia partia rządząca naciska, żeby odszedł ze stanowiska, aby zastąpić go "komisarzem polityczny, który prowadziłby kontrole tak, jak tego sobie życzy opcja rządząca". 

Odnosząc się do planów NIK, Banaś zapowiedział omówienie kolejnej kontroli w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Opinia publiczna dowie się, jak naprawdę wyglądało wydatkowanie środków, które są w Funduszu Sprawiedliwości. Zostały ustalone liczne nieprawidłowości - poinformował.

Po resorcie kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę, przyjdzie czas na zamkniętą elektrownię w Ostrołęce. - Mamy kontynuację poważnej kontroli inwestycji w Ostrołęce. NIK wskaże, kto był odpowiedzialny za straty, jakie one są realnie - zaznaczył Banaś. 

Ponadto, kontrolerzy wydadzą kompleksową opinię na temat oczyszczalni Czajka i zajmą się Ministerstwem Zdrowia. To nie wszystko: - Tak, przewidujemy jeszcze kontrolę PFR-u, tam są znaczne środki – ponad 100 miliardów. Chcemy też zobaczyć, jak pomoc trafiała do tych najbardziej potrzebujących i czy była właściwie rozdysponowana - sugerował Banaś. 

Tajne nagranie Banasia

Szef NIK ma w zanadrzu również własne nagranie, sporządzone na wypadek zatrzymania przez CBA - zupełnie tak, jak w filmach szpiegowskich. - Ta władza dewastowała krok po kroku praworządność i demokrację. Wyprowadzała Rzeczpospolitą poza krąg cywilizacji europejskiej. Wiem to doskonale, ponieważ sam bardzo dobrze znam tą władzę - przekonuje były szef KAS. Treść orędzia przytoczył Onet. 

Banaś cały czas bierze pod uwagę, że PiS jednak uchyli mu immunitet, dzięki czemu CBA na polecenie prokuratury dokona zatrzymania. Dlatego nagrał "całą prawdę" o rządach Zjednoczonej Prawicy. 

- Dzisiaj zwycięża Polska. W historii ludzkości zdarzają się takie wydarzenia, w których dochodzi do przesilenia. Dochodzi do przesilenia, po którym zawsze tryumfuje dobro. I cokolwiek próbują zrobić siły zła, obraca się już to tylko przeciwko nim. Do takiego przesilenia dochodzi właśnie dzisiaj - mówi Banaś. 

- Jeżeli nie uda się tej władzy uchylić immunitetu prezesa Najwyższej Izby Kontroli, zwycięży Polska. Najwyższa Izba Kontroli będzie w dalszym ciągu bezstronnie i profesjonalnie pełnić swoją misję i patrzeć na ręce każdej władzy. Tej, która tak zajadle próbuje uniemożliwić Izbie pełnienie swojej konstytucyjnej roli, jak i każdej innej, która nastąpi po niej - kontynuuje orędzie. 

Z kolei jeżeli Sejm uchyli mu immunitet, Banaś zadeklarował chęć udziału w rozprawach sądowych, by wszyscy zdali sobie sprawę ze skali malwersacji rządzących. - Panie posłanki i panowie posłowie. Wierzę, że postąpicie zgodnie z Waszymi własnymi sumieniami. Ja nie będę Waszych decyzji osądzał. Uczyni to Bóg i historia. Dlatego dzisiaj zwycięża Polska - powiedział na nagraniu. 

GW



Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka