Prof. Ryszard Bugaj: Rząd przeciwko przedsiębiorcom? Przecież na czele stoi „bankster”

Mateusz Morawiecki zapowiada kolejne rozwiązania w związku z tarczą antyinflacyjną Fot. PAP/Radek Pietruszka
Mateusz Morawiecki zapowiada kolejne rozwiązania w związku z tarczą antyinflacyjną Fot. PAP/Radek Pietruszka
- Tarcza antyinflacyjna to działanie potrzebne, ale też jestem sceptyczny co do jego skuteczności w walce z inflacją – mówi Salonowi 24 prof. Ryszard Bugaj, ekonomista Polskiej Akademii Nauk, założyciel i pierwszy przewodniczący Unii Pracy.

Rząd szykuje tarczę antyinflacyjną. Czy to rozwiązanie będzie skutecznym sposobem walki z inflacją, czy nie jest w ogóle potrzebne?

Prof. Ryszard Bugaj: To działanie potrzebne, ale też jestem sceptyczny co do jego skuteczności w walce z inflacją. Jednak pamiętać należy, że narzędzia skuteczne przyniosłyby skutki uboczne w postaci poważnych kosztów społecznych. Natomiast tarcza antyinflacyjna, którą proponuje rząd złagodzi skutki inflacji, odciąży Polaków, szczególnie tych najuboższych. Tak trzeba.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że inflacja jest zaimportowana, że odpowiada za nią wzrost cen paliw. Krytycy utrzymują, że za drożyznę odpowiada rząd. Kto ma rację?

Po trochu jedni i drudzy. Bo wzrost cen surowców jest oczywiście faktem. I to czynnik obiektywny. Z drugiej strony była przecież przez długi czas prowadzona polityka utrzymywania stóp procentowych na bardzo niskim poziomie. To też przyczyniło się do inflacji. Jeśli chodzi o walkę z tym wzrostem, jestem trochę rozdarty. Bo pamiętamy politykę schładzania gospodarki prowadzoną przez Leszka Balcerowicza. Ona przyniosła poważne koszty społeczne. choć była skuteczna. Dziś rząd próbuje ograniczać skutki inflacji i to akurat należy docenić. Ale, jak wspomniałem, zmniejszenia inflacji w dłuższej perspektywie ta polityka nie da.

Niektórzy lewicowi publicyści przekonują, że tak naprawdę to nawet dobrze, gdy jest inflacja. Bo słabszy złoty to dla nas szansa. Ważniejsze jest to, że wzrastają wynagrodzenia. To faktycznie się dzieje?

Tu też należy podchodzić rozsądnie, konieczny jest złoty środek. Nie jest dobrze, gdy złotówka jest zbyt silna, nie jest dobrze, gdy jest zbyt słaba. Teraz poziom osłabienia złotówki jest już bardzo niepokojący. Ale też nie jest to tak, że mamy do czynienia z jakąś niewyobrażalną tragedią. W tym kontekście niepokoją alarmistyczne i przesadzone materiały niektórych publicystów o drożyźnie, jakiejś katastrofie, szoku.

Przecież inflacja i drożyzna są faktem, trudno, żeby publicyści to pomijali?

Jednak używanie słów takich jak "szok", "katastrofa" może prowadzić do wzrostu w społeczeństwie oczekiwań inflacyjnych. A gdy oczekiwania te są duże, to i zwalczanie inflacji staje się trudniejsze. Dlatego to wielka sztuka tak wyważyć komentarz, by był on z jednej strony uczciwy, opisał sytuację, a jednocześnie nie zwiększył oczekiwań inflacyjnych.

Premier Mateusz Morawiecki apeluje do przedsiębiorców, by nie nakładali marż. W mediach publicznych nieraz słyszymy krytykę biznesu. Czy rząd znalazł sobie grupę, na którą spaść ma odpowiedzialność za drożyznę?

Coś jest na rzeczy, choć proszę zwrócić uwagę na fakt, że na czele rządu stoi przecież bankster. Co do apelu premiera o nienakładanie marż, to wiemy, że ludzie grają tak, jak im orkiestra gra. Dostosowują się do warunków. A co do atakowania przedsiębiorców, owszem, ma ono gdzieniegdzie miejsce. Ale patrząc na to, ile przedsiębiorcy otrzymali od rządu w ramach tarcz antycovidowych, nie mogę przyjąć tezy, jakoby rząd zwalczał jakoś specjalnie tę grupę społeczną.

Przeczytaj też:

Tylko w Salon24: Ekspert zdradził, kiedy nastąpi koniec rządów PiS. Podał datę

Ceny wysokie jak nigdy. Inflacja najwyższa w XXI wieku


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka