Bogdan Święczkowski kandydatem na sędziego TK. Jest decyzja komisji sprawiedliwości

Prokurator Bogdan Święczkowski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, fot. PAP/Piotr Nowak
Prokurator Bogdan Święczkowski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, fot. PAP/Piotr Nowak
Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski jednym głosem uzyskał pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, jako kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

- Martwi mnie pana mowa ciała, arogancja, lekceważenie. Nawet jeśli pan mówi, że ziewanie jest odruchem fizjologicznym, to gdy mówi kobieta nie jest taktowne stukanie w telefon. Czy tak samo zachowa się pan jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego? - powiedział Tomasz Zimoch (Polska 2050).

Zapytał również Święczkowskiego o wiedzę związaną z funkcjonowaniem TK. - W jakich sprawach orzeka on w składzie trzech, a w jakich pięciu sędziów? - sprecyzował, lecz nie usłyszał odpowiedzi - głos zabrał wtedy Marek Ast.

- Nie jesteśmy na targowisku. Państwo czasami nadużywacie mojej cierpliwości - powiedział przewodniczący komisji.

Święczkowski: Mam emeryturę dzięki Tuskowi

- Niektóre pytania były wręcz obraźliwe – mówił Święczkowski. - Dziwi mnie wypowiedź, że dla mnie to złoty spadochron, że będę miał dziewięć lat kadencji, immunitet sędziowski. Jako prokurator mam immunitet dożywotni. Dzięki Donaldowi Tuskowi i PO - emeryturę. W każdym momencie mogę przejść w stan spoczynku i będę dostawał stuprocentową pensję – odpowiadał posłom Święczkowski.

Poseł PiS, wiceprezes SP, minister w KPRM Michał Wójcik, który występował w imieniu wnioskodawców, powiedział że Święczkowski "jest znakomitym kandydatem". - Ma bardzo szeroką wiedzę, przeszedł wszystkie szczeble prokuratury, ma ogromne doświadczenie. Pracował w różnych instytucjach państwa – mówił. Odnosząc się do zarzutu upolitycznienia TK, przypomniał, że sędzia Leon Kieres, po którego odejściu wakat ma zająć Święczkowski, był radnym i senatorem PO. Wyraził przekonanie, że – tak samo jak Kieres – Święczkowski nie będzie upolityczniał swojej działalności sędziowskiej.

"Nie uciekam z prokuratury"

Po posiedzeniu powiedział dziennikarzom, że "to żadne uciekanie z prokuratury". - Uważam, że prokuratura to bardzo dobrze naoliwiony mechanizm, bardzo dobrze funkcjonuje.

- Prokuratura bryluje we wszystkich statystykach, poza tymi dotyczącymi śledztw długotrwałych. Dlatego, że je prowadzimy, a nie umarzamy czy odmawiamy wszczęcia; aby poszkodowani przez mafie mieszkaniowe mieli możliwość dochodzenia prawdy czy otrzymywania odszkodowań - kontynuował Święczkowski.

Odrzucił zarzuty, że prokuratura jest upolityczniona i nie zajmuje się sprawami dotyczącymi osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Wyliczył m.in. postępowanie przeciwko "byłemu posłowi partii rządzącej" oraz biznesmenom, którzy mieli wręczać mu łapówki.

- Zarzuty usłyszeli także politycy opozycyjni. Ścigamy zawzięcie każdego przestępcę, bez względu na barwy polityczne. Rozumiem, że możecie odczuwać pewien dyskomfort, bo otoczenie "ma problem", ale co poradzę - zwrócił się do posłów na sali.

Odnosząc się do pytań o jego rolę w zatwierdzaniu inwigilacji przy użyciu programu Pegasus, Święczkowski powiedział, że "państwo polskie dysponuje wszystkimi najnowocześniejszymi systemami, które pozwalają reagować aktywnie, elastycznie na wszelkiego rodzaju zagrożenia".

"Chciałem przyjść w koszulce KONSTYTUCJA"

Jest nowe wyzwanie, nowe zadanie dla Rzeczypospolitej, które chciałbym spełniać w TK – mówił. Wyraził nadziej, że posłowie wybiorą go "ponad podziałami politycznymi". Pytany, czy uważa się za kandydata PiS czy Solidarnej Polski, odparł, że czuje się kandydatem posłów Rzeczypospolitej.

Chciałem przyjść na posiedzenie w koszulce z napisem "Konstytucja", bo rozpropagowaliście taką modę, ale uznałem, że nie wypada przychodzić w podkoszulku - powiedział Bogdan Święczkowski.

Zapewnił też, że będzie rzetelnym i niezależnym sędzią. - Sędzia zawsze się jest niezależnym i niezawisłym, bez względu, jaki zawód się wykonywało wcześniej – powiedział. Argumentował, że także w przeszłości sędziami zostawało wielu prokuratorów, adwokatów i radców prawnych. - Dla mnie najważniejsza jest polska konstytucja, będę dbał o to, żeby zawsze i wszędzie była przestrzegana – zadeklarował.

Kim jest Bogdan Święczkowski

Święczkowski, absolwent prawa na Uniwersytecie jagiellońskim, pracował w prokuraturze Rejonowej w Sosnowcu, Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, od 2001 r. w Prokuraturze Krajowej. Od 2005 r. pełnił obowiązki zastępcy dyrektora biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej (od 2009 r. dyrektora), a także prokuratora Prokuratury Apelacyjnej. W 2006 r. został powołany na prokuratora Prokuratury Krajowej. W latach 2006-2007 był szefem ABW.

W latach 2010-2015 pozostawał prokuratorem w stanie spoczynku. W tym czasie został wybrany na radnego śląskiego sejmiku wojewódzkiego, a w wyborach parlamentarnych w 2011 r. został posłem z listy PiS. W 2015 r. został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, a w 2016 r. na stanowisko prokuratora krajowego i zastępcy prokuratora generalnego. Wykłada w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka