- To minister finansów miał opracować ten program, to resort zapewniał, że do 12 800 złotych brutto miały być neutralne albo korzystne dla podatników. Sam premier Mateusz Morawiecki mówił o tym, że go "zapewniano" - stwierdził Marek Suski w RMF FM. Poseł PiS przyznał, że stracił na Polskim Ładzie, pełniąc funkcję wiceszefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Za tę pracę parlamentarzyście należą się dodatki, przez co przekroczył kwotę 12 800 zł brutto.
Zobacz:
Dojdzie do niespodzianki w Trybunale Konstytucyjnym? Nieoficjalnie: Święczkowski awansuje
Wdowa żąda od krewnego ogromnego odszkodowania. Mąż zmarł na COVID-19
Dobra wiadomość dla polskiej gospodarki. Bank w szoku, będziemy liderami w Unii
- Jeśli chodzi o system podatkowy, to powinien być on na tyle przejrzysty, by podatnik wiedział, ile zarobi. Właśnie dlatego doszło do dymisji ministra finansów - uważa Suski. - Zostało to tak przeprowadzone, że Kancelaria Sejmu nie wiedziała, jak wyliczyć wynagrodzenia posłom. Rzeczywiście, tak nie powinno wyglądać - zauważył polityk partii rządzącej.
- Przepraszamy wszystkich obywateli, to ogromny zawód - dodał Suski, nawiązując do kontrowersji wokół Polskiego Ładu.
Polityk PiS był pytany też o to, kiedy poznamy nazwisko następcy Tadeusza Kościńskiego w resorcie finansów. - To jest decyzja premiera, od niego to zależy. Nie wiem tego - przyznał Suski.
GW


Komentarze
Pokaż komentarze (57)