Mateusz Morawiecki zabrał głos w sprawie wyroku TSUE. Ostre słowa premiera

Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro. Fot PAP/PAP/Rafał Guz, Przemysław Piątkowski
Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro. Fot PAP/PAP/Rafał Guz, Przemysław Piątkowski
Premier Mateusz Morawiecki zabrał głos w sprawie niekorzystnego dla Polski wyroku TSUE. W czwartek i piątek szef rządu ma rozmawiać z liderami Unii Europejskiej.

Co by było bez tych 700 miliardów złotych?

"Broniłem i zawszę będę bronił prawa Polski do samostanowienia i nadrzędności polskiej Konstytucji nad prawem unijnym w obszarach nie przekazanych UE. Niesprawiedliwy naszym zdaniem wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE nic w tej kwestii nie zmienia. Nie mogę się jednak zgodzić na wykorzystywanie tego wyroku do politycznego populizmu i nieprawdziwego przedstawiania sytuacji" - czytamy we wpisie premiera Mateusza Morawieckiego na Facebooku.

"Fundamentalnym błędem byłoby odrzucenie ponad 700 miliardów złotych, największych środków w historii wynegocjowanych dla Polski. Byłoby to sprzeczne z interesem milionów polskich rodzin, sprzeczne z interesem Polski. Co by było bez tych 700 miliardów złotych? Przecież tak właśnie brzmi jedno z haseł używanych w kampanii przez Donalda Tuska i PO. Oni bardzo się cieszyli z takiej perspektywy i liczyli na to, że Polska nie dostanie tych pieniędzy. „Wybierzcie nas - my załatwimy pieniądze z Unii” - to hasło wyborcze Tuska. A chcąc wywołać zamęt w Zjednoczonej Prawicy - Platforma Obywatelska głosowała przeciw KPO. Odradzam każdemu takich stronników" - dodał szef rządu.


 

TSUE odrzucił skargi Polski i Węgier, Ziobro krytykuje premiera

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił dziś wniesione przez Węgry i Polskę skargi dotyczące mechanizmu warunkowości, który uzależnia korzystanie z finansowania z budżetu Unii od poszanowania przez państwa członkowskie zasad państwa prawnego.

Decyzję tę szybko skomentował Zbigniew Ziobro, nazywając tę decyzję wielką porażką premiera. - Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE to dowód na bardzo poważny, polityczny, historyczny błąd premiera Mateusza Morawieckiego - stwierdził minister.

Dodał, wyrok w sprawie mechanizmu warunkowości jest też potwierdzeniem obaw formułowanych przez Solidarną Polskę.

Premier broni swojego stanowiska. Pytany przez dziennikarzy o słowa szefa MS stwierdził, że nie dziwi się poruszeniu Ziobry, gdyż ten wyrok, podobnie jak wiele innych, dotyczy obszaru, który szef MS próbuje reformować.

- Po drugie, warto stwierdzić, że fundamentalnym błędem na pewno byłoby to, gdyby taki wyrok - jeden z resztą z wielu, które dotyczyły szeroko rozumianej materii wymiaru sprawiedliwości - doprowadził do tego, żeby narosły jakieś niesnaski, nieporozumienie w ramach Zjednoczonej Prawicy - zaznaczył premier Morawiecki.

Morawiecki odniósł się do słów Ziobry

Ocenił jednocześnie, że jedność Zjednoczonej Prawicy jest wielką wartością. - Byłoby rzeczywiście błędem, gdyby ta jedność została naruszona- dodał.

- We mnie nie ma jakichś niepotrzebnych emocji związanych, czy z tym wyrokiem, czy z innymi, ponieważ Unia Europejska jest bardzo skomplikowaną strukturą instytucjonalną, architekturą różnych procedur, budżetów i staramy się w niej poruszać najlepiej jak potrafimy, jednocześnie reformując państwo - mówił szef rządu.

Mateusz Morawiecki podkreślił też, że warto dbać o jedność Zjednoczonej Prawicy i nie dać się ponosić emocjom oraz "budować naszą siłę na przyszłość poprzez realne działania".

Szef rządu dopytywany, czy Solidarna Polska powinna pozostać w rządzie, odpowiedział: - Oczywiście, że powinni zostać w rządzie. Zjednoczona Prawica, to ugrupowanie wielkiego namiotu - dodał.

Będą rozmowy na szczeblu unijnym

Premier oświadczył również, że czwartek i piątek będzie rozmawiał z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i szefem Rady UE Charlesem Michaelem o budżecie unijnym i o KPO.

WP, ja

Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj192 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka