Niekorzystny wyrok, a więc skarga. Prokuratura nie odpuści 21-latkowi za udział w strajku

źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
"Gazeta Wyborcza" informuje, że poznański sad uniewinnił 21-latka, który został oskarżony o rzucanie kamieniami w stronę policjantów podczas Strajku Kobiet. Zastępca prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry wniósł jednak skargę nadzwyczajną w jego sprawie.

Wiktor Joachimkowski to 21-latek pochodzący z Kalisza. Jest studentem politologii na poznańskim UAM. Jest także członkiem lewicowej Federacji Młodych Socjaldemokratów. 25 października 2020 roku wziął udział w odbywających się w Poznaniu protestach Strajku Kobiet, gdzie przed katedrą w stronę policjantów rzucano kamienie.

— Rzucają je ubrani na czarno mężczyźni, na głowach mają kaptury. Wiktor stoi obok. Wyróżnia się, bo nie ma kaptura, ma natomiast wygolone po bokach blond włosy — pisze "Wyborcza".

21-latek zatrzymany po Strajku Kobiet

Joachmikowski po powrocie do domu został zatrzymany przez policję. Zarzucono mu rzucanie kamieniami w policjantów. Został oskarżony przez prokuraturę o udział w nielegalnym i agresywnym zbiegowisku. 21-latek nie przyznał się do winy.

W czerwcu 2021 roku Wiktor został skazany na pół roku prac społecznych, jednak w grudniu 2021 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu dokonał zmiany wyroku i prawomocnie uniewinnił 21-latka. Sędzia podważył wówczas wiarygodność policjantów. Stwierdzono, że nie można im wierzyć, gdyż policja stoi w obronie interesów partii rządzącej oraz nadużywa swoich uprawnień.

Skarga nadzwyczajna

Na uniewinnieniu jednak sprawa się nie kończy. 23 lutego bieżącego roku zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand złożył w Sądzie Najwyższym nadzwyczajną skargę, domagając się uchylenia prawomocnego wyroku poznańskiego sądu. Hernand przekonywał, że uniewinnienie Joachimkowskiego "godzi w zasady sprawiedliwości społecznej". Zarzucił też sędzi Sławomirowi Jęksa brak bezstronności oraz naruszenie zasad legalizmu i praworządności. Argumentował to nieobiektywną oceną zeznań policyjnych tajniaków. 

Nieprawdziwe zarzuty

"Wyborcza" pisze, że skarga zawiera nieprawdziwe zarzuty. Hernand twierdził m. in., że sędzia w żaden sposób nie uzasadnił uznania zeznań policjantów za niewiarygodne. Prawda jednak jest taka, że Jęksa wylistował sprzeczności w zeznaniach funkcjonariuszy. Jeden z nich dopiero przed sądem oskarzył 21-latka o rzucanie kamieniami, podczas gdy w pierwszych relacjach twierdził, że Joachimkowski jedynie stał w grupie rzucających w stronę policji.

Hernand w skardze przypomniał także o uniewinnieniu przez Jęksę Joanny Jaśkowiak. Kobieta jest notariuszką oraz byłą żoną prezydenta Poznania, którą policja ścigała za "nieprzyzwoite słowa na demonstracji".

— Skarga wymierzona jest nie tylko w mojego klienta, ale chyba także w skład sądu — ocenił obrońca Wiktora, adwokat Mateusz Bogacz.


RB

Czytaj dalej: 


Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo